Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef MON przed speckomisją. Opozycja: To republika bananowa

27 września 2013, 19:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tomasz Siemoniak
Tomasz Siemoniak/Newspix
Szefowie MSW i MON stawili się dzisiaj przed poselską komisją w sprawie odwołania szefa kontrwywiadu wojskowego. Głosami koalicji, komisja pozytywnie oceniła tę dymisję. Opozycja uznała to głosowanie za przejaw "bananowej republiki".

Speckomisja pozytywnie o odwołaniu szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Członkowie sejmowej komisji ds. służb specjalnych - pięcioma głosami - przyjęli wniosek, który teraz trafi do premiera. Posłowie przed wydaniem opinii rozmawiali z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem i z szefem MON Tomaszem Siemoniakiem. Żaden z nich po zakończeniu posiedzenia nie ujawnił, jakie są powody odwołania generała Janusza Noska.

Minister Siemoniak pytany, czy chodzi o konflikt szefa SKW z wiceministrem obrony Waldemarem Skrzypczakiem, nie chciał komentować tej sprawy - powiedział szef MON.

Media od dłuższego czasu spekulowały, że odwołanie generała Noska ma związek z generałem Skrzypczakiem, który w MON odpowiada za modernizację i duże przetargi. SKW wysłało do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu korupcji, a 20 września nie przedłużono Skrzypczakowi certyfikatu dopuszczającego do informacji niejawnych. 

>>>Skrzypczaka próbował korumpować agent obcego wywiadu?

Przewodnicząca speckomisji z ramienia PO, Elżbieta Radziszewska stanowczo zaprzeczyła, jakoby to było powodem odwołania szefa SKW. - powiedziała przewodnicząca speckomisji z ramienia PO.

Co konkretnie wpłynęło na utratę zaufania? Tego media poznać nie mogą, bo sprawa dotyczy służby niejawnej. Bez względu na ten fakt opozycja negatywnie ocenia dzisiejsze posiedzenie.

Artur Dębski z Ruchu Palikota mówi wprost: to, co robi Platforma, to republika bananowa. Świadczyć ma o tym zachowanie Elżbiety Radziszewskiej, która nie zgodziła się na to, żeby na tej samej komisji wysłuchać zarówno szefa MON, jak i szefa SKW. - powiedział Artur Dębski z Ruchu Palikota . 

>>>Pięć milionów dolarów. Taka kwota pojawia się wokół generała Skrzypczaka

Podobnie uważa Marek Opioła z PiS. Jego zdaniem zachowanie przewodniczącej w kwestii zaproszenia generała Noska na speckomisję było skandaliczne. Opioła przypomina, że w przeszłości dobrym zwyczajem komisji było zapraszanie obu stron konfliktu.

Z kolei poseł SLD Stanisław Wziątek powiedział, że nie przekonały go tłumaczenia szefa MON i szefa MSW, który jest jednocześnie koordynatorem służb specjalnych. Poseł Lewicy przypomniał, że jeszcze kilka miesięcy temu kierownictwo obu resortów pozytywnie oceniało pracę generała Noska. " - powiedział poseł SLD.

Media od wielu dni spekulowały, że generał Nosek będzie się musiał pożegnać ze stanowiskiem, bo zaczął bacznie przyglądać się poczynaniom wiceszefa MON, Waldemara Skrzypczaka. Tydzień temu stołeczna prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie przyjęcia korzyści majątkowych przez gen. Skrzypczaka. Wniosek do prokuratury jeszcze w kwietniu wysłało SKW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj