Romuald Szeremietiew w rozmowie z "DGP" komentuje ostatnie doniesienia na temat korupcji i dymisji na szczytach kontrwywiadu wojskowego. Wspomina też czasy swojej pracy w resorcie obrony narodowej. Szeremietiew był dwukrotnie wiceministrem obrony w latach latach 1992 oraz 1997–2001. Odwołano go ze stanowiska w związku z publikacją prasową zarzucającą mu korupcję. Ostatecznie sąd uniewinnił go w 2010 r.
DGP: Generał Waldemar Skrzypczak, śledztwo w sprawie korupcji, dymisje na szczytach kontrwywiadu wojskowego – ostatnio głośno o zamówieniach dla armii. Jak wygląda lobbing wokół takich zamówień?
Romuald Szeremietiew:
Ale przecież wiadomo, że takie zjawisko jak lobbing wokół zbrojeniówki istnieje i ma się świetnie.
y.
Jak państwo może się przed czymś takim bronić?
W środowisku przewijają się historie o libacjach i imprezach z prostytutkami, w których biorą udział urzędnicy państwowi na koszt firm zbrojeniowych.
Które firmy są najbardziej agresywne?
Czy fakt, że generał Skrzypczak wprowadził dialog techniczny przed przetargami (obowiązek testowania sprzętu przed zakupem), to krok w dobrą stronę?