Zaledwie co czwarta z zapowiedzi jest spełniona. Tyle samo zostało złamanych. Co trzecia jest w realizacji. W pozostałych doszło do kompromisu lub brakuje konkretów.

Wśród tych, których nie udało się zrealizować trzeba wymienić dotyczące finansów: wyjście z procedury nadmiernego deficytu (w 2012 r. wyniósł on 3,9 proc. PKB, zamiast zapowiadanych 3 proc.), spadek długu publicznego do 52 proc. (pod koniec ubiegłego roku wynosił on 52,7 proc.) oraz obniżenie stawki VAT do 22 proc. w 2014 r. (wciąż będzie ona wynosić 23 proc.).

W kwestii budżetu żaden z rządów nie wywiązał się z obiecywanej reformy finansów publicznych. Ten rząd nie jest pod tym względem ani lepszy, ani gorszy - recenzuje Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha. - Żaden z rządów nie realizuje tych obietnic z prostej przyczyny. Ta reforma oznacza redukcję wydatków i obcięcie dochodów różnych grup interesu powiązanych z politykami.

Z najbardziej istotnych zapowiedzi, które rządzącym udało się wykonać, trzeba wymienić podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia, wprowadzenie podatku od kopalin (w 2012 r. wpływy z tego tytułu wyniosły prawie 1,5 mld zł) oraz fakt, że na szeroko rozumianą modernizację armii przeznacza się zdecydowanie więcej niż 25 proc. budżetu MON.

Jeśli z kolei spojrzymy tematycznie na dziedziny życia, o których wspominał premier w swoich expose lub o których napisane jest w programach wyborczych PO lub PSL, to realizacja obietnic jest zróżnicowana. Na pewno udało się rządzącym sięgnąć do kieszeni lepiej zarabiających. Ci, których dochody są na tyle wysokie, że mieszczą się w drugim progu podatkowym, nie mogą liczyć na becikowe. Z kolei ci, którzy pracują na umowy autorskie i osiągają więcej niż 85 tys. zł przychodu rocznie, od kwoty ponad ten limit nie mogą liczyć na 50-proc. odpis kosztów. Rządzący ukrócili możliwość omijania podatku od dochodów kapitałowych przy lokatach bankowych, tzw. podatku Belki w postaci lokat jednodniowych.

Dziedziną, w której obietnice mocno rozmijają się z rzeczywistością, jest też modernizacja kolei. W programie z 2011 r. PO zapowiadała, że dostosuje sieci kolejowe do prędkości 120 i 160 km/h. Według danych udostępnianych przez Polskie Linie Kolejowe, do prędkości 160 km/h dostosowanych jest w Polsce 7 proc. torów kolejowych, a do 120 km/h - ponad 16 proc. Za to w dokumencie programowym PSL możemy przeczytać, że „partia stawia sobie za zadanie zaprzestanie likwidacji połączeń kolejowych w Polsce północnej i wschodniej”. Tymczasem w najbliższym rocznym rozkładzie, który będzie wprowadzony w grudniu, PKP wyłącza się z eksploatacji ok. 1 tys. z 19 tys. km torów. Także w północnej i wschodniej Polsce. Lepiej wygląda realizacja obietnicy remontu 200 dworców. Od 2011 r. prace modernizacyjne trwają lub zakończyły się na 157 dworcach. PO zapowiadała, że spółki PKP Cargo, Telekomunikacja Kolejowa, PKP Energetyka, PKP Intercity, PKL zostaną sprywatyzowane. Na razie udało się to tylko w przypadku PKL.

"Władzomierz" to wspólne przedsięwzięcie Dziennika Gazety Prawnej i Press Clubu. Dziennikarze DGP weryfikują obietnice złożone przez premiera Tuska w expose (pierwszym i drugim) oraz te, które są zawarte w programach partii koalicji. Więcej informacji na wladzomierz.pl.