Leszek Miller zaatakowany w Sieradzu. Nieznany mężczyzna oblał go białą substancją. Nie wiadomo jeszcze, co to za płyn. Jak wyjaśnia rzecznik SLD, substancja była "biała i śmierdząca".
Incydent miał miejsce po koncercie muzyki poważnej, około godziny 19.25. Niezidentyfikowany mężczyzna zaszedł Leszka Millera od tyłu i uderzył go w głowę torbą foliową wypełnioną śmierdzącym białym płynem. Ubranie byłego premiera jest zniszczone.
Uderzenie było tak mocne, że torba się rozerwała, a substancja o bardzo nieprzyjemnym zapachu oblała premiera - wyjaśnia Dariusz Joński, rzecznik Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Joński poinformował policję o naruszeniu nietykalności cielesnej posła. Jak podkreślił, ma nadzieję, że napastnik wkrótce zostanie ujęty.
Atak skomentował również Leszek Miller. Napisał na Twitterze:
Oprócz zniszczonego ubrania nic się nie stało. Dziękuję za słowa życzliwości.
— Leszek Miller (@LeszekMiller) styczeń 31, 2014
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR