Dziennik Gazeta Prawana logo

Napadł na Leszka Millera. Nie trafi do aresztu

3 lutego 2014, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Leszek Miller
Leszek Miller/Newspix
Prokurator, który prowadzi sprawę napaści na Leszka Millera nie zdecydował się na wniosek o areszt wobec zatrzymanego mężczyzny. Śledczy uznał, że wystarczy policyjny dozór.

Prokurator okręgowy w Sieradzu zdecydował o objęciu dozorem policyjnym 55-letniego Janusza P., który w czasie piątkowego koncertu muzyki poważnej zaatakował Leszka Millera oblewając go substancją nieznanego pochodzenia.

Janusz P. usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Uznano, że czyn ma charakter chuligański, ponieważ został popełniony w miejscu publicznym. Podczas przesłuchania napastnik przyznał się do winy i wyraził skruchę. Rzecznik prokuratury Józef Mizerski mówi, że mężczyzna będzie musiał dwa razy w tygodniu meldować się na komisariacie policji w Sieradzu. Janusz P. nie ma stałego zameldowania w Sieradzu, ale zajmuje tu jeden z lokali.

Śledczy przygotowują akt oskarżenia. Powinien on zostać skierowany do sądu za kilka tygodni, na przełomie lutego i marca. Za przestępstwo z artykułu 222 Kodeksu Karnego grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj