- mówi Brudziński w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
W wywiadzie przyznaje co prawda, że polityka zagraniczna Bronisława Komorowskiego, Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego względem naszych sąsiadów i Wschodu nie była trafiona, ale zaraz dodaje, że jeśli chodzi o Ukrainę PiS mówi z rządem jednym głosem. Mimo starań dziennikarza Brudziński unika mocnych uderzeń w rząd, prezydenta i Donalda Tuska.
.
Ale polityk krytycznie wypowiada się na temat misji Radosława Sikorskiego. Twierdzi, że szef MSZ podał tlen Janukowyczowi, a negocjowane przez niego porozumienie posłużyło Putinowi do uwiarygodnienia siebie i swojej polityki.
Brudziński odpowiada też na pytanie o postawę premiera Węgier wobec Ukrainy. Wiktor Orban był od dłuższego czasu dla PiS wzorem, a w sprawie Ukrainy umywa ręce, bo dostał pożyczkę od Rosji.
Ale - poza Rosją - to właśnie Niemcy budzą największe obawy Brudzińskiego. Polityk twierdzi, że obawia się "egoizmu Niemiec"
Brudziński mówi też wywiadzie o stanie polskiej armii. Jego zdaniem jest ona za mała. Co sądzi o powrocie do zasadniczej służby wojskowej? - mówi Brudziński.