Polscy politycy jednoznacznie opowiadają się za koncertem zespołu Rolling Stones z okazji 25. rocznicy pierwszych wolnych wyborów w naszym kraju. Tym samym przedstawiciele klasy politycznej stanęli w opozycji do polskich artystów, którzy przeciwko takiemu koncertowi protestują.
- napisał Związek Zawodowy Muzyków RP.
Ze stanowiskiem artystów nie zgadzają się politycy.
- powiedział prezydencki doradca Tomasz Nałęcz w Radiu ZET.
Dodał, że prezydent zamierza tylko objąć wydarzenie patronatem, podobnie jak inne wydarzenia związane z obchodami 4 czerwca.
Julia Pitera przypomniała, że Rolling Stones grali w Polsce w czasach komuny. - stwierdziła posłanka PO.
Jacek Kurski z Solidarnej Polski upomniał się jednak o polskie zespoły. - mówił eurodeputowany Solidarnej Polski.
- mówił Jacek Sasin z PiS.
Inny gust muzyczny ma Marek Siwiec z Twojego Ruchu. On wolałby w Polsce pójść na koncert Dire Straits.
Stanowisko polskich artystów rozumie tymczasem eurodeputowany SLD Wojciech Olejniczak. - zastanawia się polityk lewicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Powiązane