Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS w jednej frakcji z prorosyjskimi deputowanymi z Niemiec [AKTUALIZACJA]

12 czerwca 2014, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Profesor Ryszard Legutko
Profesor Ryszard Legutko/PAP
Eurodeputowany PiS, profesor Ryszard Legutko został wiceszefem frakcji konserwatystów w Parlamencie Europejski. Tymczasem do frakcji dołączyła też grupa niemieckich deputowanych, którzy nie kryją sympatii dla Rosji. 

Profesor Ryszard Legutko z PiS został wiceprzewodniczącym grupy konserwatystów i reformatorów w Parlamencie Europejskim. Potwierdziły się tym samym nieoficjalne informacje Polskiego Radia. Ryszard Czarnecki, również z PiS, jest kandydatem tej frakcji na stanowisko wiceprzewodniczącego Europarlamentu. Do grupy dołączyli dziś prorosyjscy, eurosceptyczni deputowani z partii Alternatywa dla Niemiec.  Szefem frakcji europejskich konserwatystów i reformatorów, zgodnie z przewidywaniami, został Brytyjczyk Syed Kamall.

Dziś, oprócz wyboru władz grupy, decydowały się także losy niemieckich deputowanych. We frakcji ścierały się różne poglądy. Jedni chcieli przyjęcia europosłów z partii Alternatywa dla Niemiec, bo to daje grupie trzecie miejsce pod względem liczby deputowanych, przed liberałami. Ale była grupa przeciwników - z powodu poglądów niemieckich eurosceptyków. Nie jest też tajemnicą, że pomysł przyjęcia ich do konserwatystów i tym samym wzmocnienie ich pozycji, nie podobał się kanclerz Angeli Merkel. Miała ona w tej sprawie rozmawiać z brytyjskim premierem Davidem Cameronem, którego Torysi tworzą grupę konserwatystów.

Długo zielonego światła z Londynu nie było. Niektórzy mówili o transakcji wiązanej - zgodzie niemieckiej kanclerz na postulat brytyjskiego premiera i odrzucenie kandydatury Jean-Claude Junckera na szefa Komisji Europejskiej w zamian za przyblokowanie wejścia Alternatywy dla Niemiec do frakcji konserwatystów i reformatorów. Teraz ich przyjęcie rodzi spekulacje - albo decyzja zapadła bez zgody Davida Camerona, albo on sam na to zezwolił widząc, że niewielkie są szanse na odrzucenie kandydatury Jean-Claude Junckera, a kanclerz Niemiec nie jest szczególnie pomocna.

ZOBACZ TAKŻE: Polacy bez sukcesów w walce o unijne stanowiska>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj