Podczas spotkania z dziennikarzami Przemysław Wipler zastanawiał się, dlaczego przez rok służby nie ujawniły monitoringu. Jak mówił, odmówiono mu dostępu do nagrań i jego adwokatom, twierdząc, że znajdują się w aktach sprawy i nie mogą być upublicznione.
Przypomniał, że gdy polscy kibice pobili się na gdyńskiej plaży z meksykańskimi marynarzami, zapis wideo można było zobaczyć tego samego dnia.
Przemysław Wipler domaga się wyjaśnień w tej sprawie od szefów Komendy Głównej i Komendy Stołecznej Policji, a także od Ewy Kopacz i Bartłomieja Sienkiewicza, którzy pełniąc poprzednie funkcje wypowiadali się na temat sprawy na niekorzyść posła.
CZYTAJ WIĘCEJ: Ujawniono nagranie z monitoringu. Jak wyglądało starcie policji z posłem Wiplerem?>>>
Policja się broni
- przekonuje stołeczna policja. Odniosła się do wydarzeń z października ubiegłego roku, gdy funkcjonariusze interweniowali w nocy w Warszawie.
Teraz media opublikowały nagrania przedstawiające te zdarzenia, na których widać między innymi policjantów uderzających posła pałką.
W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej stołecznej policji napisano, że . To z kolei - zdaniem policji - .
W oświadczeniu stołeczna policja podkreśla, że sprawą zajęła się już prokuratura, a policja nie może być sędzią we własnej sprawie. Zastrzega jednak, że upublicznione nagrania są jedynie fragmentami materiału dowodowego.
Prokuratura stawia zarzuty
Śledczy zarzucili z kolei Przemysławowi Wiplerowi, że popełnił dwa czyny: zmuszał przemocą funkcjonariuszy policji do zaniechania prawnej czynności służbowej, naruszając jednocześnie ich nietykalność cielesną oraz .
Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście.
- powiedział w czasie konferencji prasowej Przemysław Nowak z warszawskiej prokuratury. I zdaniem śledczych polityk nie miał do tego prawa.
Prokuratura twierdzi, że materiał który wyciekł do mediów nie jest pełny i został zmontowany. Śledczy twierdzą że dysponują kilkoma godzinami nagrań lepszej jakości, z pięciu kamer.
– powiedział Nowak
Z monitoringu, zdaniem śledczych wynika, że Przemysław Wipler powinien mieć zarzuty. Prokuratura nie dopatrzyła się natomiast przekroczenia uprawnień policji.
- mówił prokurator.
Nowak zaznacza, że w sprawie ujawnienie monitoringu będzie wszczęte postępowanie wyjaśniające. – powiedział Nowak.