Dyskusja na temat gazociągu łączącego Rosję i Niemcy rozgorzała po przedwyborczej debacie Ewy Kopacz i Beaty Szydło. Premier zarzuciła swej rozmówczyni, że PiS, gdy rządził, nie protestował przeciwko budowie Nord Stream. Na te słowa zareagował Piotr Naimski. Poseł PiS i były wiceminister gospodarki stwierdził, że Ewa Kopacz minęła się z prawdą.
Jego słowa de facto potwierdził Radosław Sikorski, który przyznał, że sprzeciw PiS rzeczywiście był. Jednak we wpisach na Twitterze były marszałek Sejmu wytknął, że Polska powinna była dołączyć do jego budowy. - - napisał.
Mogliśmy uzyskać miejsce w zarządzie i przebieg rurociągu po naszym terytorium. Ale urzędnika, który o tym napomknął, brutalnie usunięto.2/2
— Radosław Sikorski (@sikorskiradek) October 20, 2015
.@wjakobik Moja przepowiednia: Będą się patriotycznie napinać, a Nordstream 2 i tak powstanie bo nie mamy twardych instrumentów blokowania.
— Radosław Sikorski (@sikorskiradek) October 20, 2015
Naimski jednak stanowczo się z tym nie zgadza. - - komentuje polityk PiS. O tym, że takie przeświadczenie istniało w świadomości przedstawicieli polskiej klasy politycznej, mówi również Tomasz Nowak, poseł PO. Szukano więc dywersyfikacji źródeł gazu, innych alternatyw oraz liczono na to, że gazociąg nigdy nie powstanie. - - stwierdził Nowak.
Pierwsza nitka Nord Stream została uruchomiona pod koniec 2011 r., a druga jesienią 2012 r. To morski gazociąg z Rosji do Niemiec, przebiegający wyłącznie przez wody terytorialne i strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Danii, Szwecji oraz Niemiec. Konstruktorem przedsięwzięcia jest przede wszystkim rosyjski Gazprom oraz niemieckie koncerny E.On i BASF Wintershall. Na początku września podpisano porozumienie w sprawie budowy Nord Stream 2.
PiS uważa, że budowa tego gazociągu jest groźna przede wszystkim z powodów politycznych. - - informuje Naimski, dodając, że działania Rosjan wywierają bezpośredni nacisk finansowy na Ukrainę. Podkreśla przy tym, że Polska, wyrażając solidarność z Ukrainą, nie może się zgadzać na łamanie jej przez kraje działające z Gazpromem, pomimo sankcji nałożonych na Rosję.
Radosław Sikorski pisze na swoim Twitterze, że PiS będzie się "patriotycznie napinać", a NS2 powstanie, ponieważ Polska nie ma twardych instrumentów blokowania tego projektu. Jednocześnie Nowak twierdzi, że PO nie zgadza się na budowę NS2 w kształcie, jakim obecnie jest on planowany. - - mówi Nowak.
Sprzeciw rządu PiS wobec Nordstream był. Błędem było nie dołączenie się do projektu gdy jasnym się stało, że nie potrafimy go zatrzymać.1/2
— Radosław Sikorski (@sikorskiradek) October 20, 2015
Odnośnie strategii wobec gazowej polityki Rosjan, Naimski jasno tłumaczy podejście PiS. - - mówi poseł. Dodaje, że dzięki temu monopol Gazpromu zostanie złamany.
Podobnego zdania jest Tomasz Nowak, poseł PO. - - komentuje Nowak. Twierdzi, że to uniezależni Polskę od Rosji, która dzięki temu nie będzie jedynie partnerem zależnym, ale będzie mogła sobie pozwolić na twardsze negocjacje, niż dotychczas.
Wygląda więc na to, że partie przepychają się przedwyborczo w temacie Nord Stream 2, lecz w dużej mierze mają podobne cele w tej sprawie.