Wojtunik zapewnił, że podał się do dymisji ze względu na dobro państwa i kierowanej przez siebie służby. Podkreślał również, że decyzję podjął "jako oficer", by nie paraliżować pracy CBA. Postępowanie kontrolne związane z ewentualnym upublicznieniem informacji niejawnych, wszczęte na polecenie nowego szefa ABW, wiąże się bowiem z automatycznym odcięciem dostępu do informacji niejawnych. A te - jak wyjaśniał - stanowią 99 procent tych, które są w posiadaniu Biura. W związku z tym w takiej sytuacji pełnienie przez niego funkcji szefa CBA byłoby - jak to ujął - fikcją i farsą.
Ujawnienie informacji niejawnych miało nastąpić w czasie rozmowy Wojtunika z ówczesną wicepremier Elżbietą Bieńkowską, nagranej nielegalnie w jednej z warszawskich restauracji. Były szef CBA przypomniał, że sprawa jego rozmowy z Bieńkowską była badana przez sejmową Komisję do spraw służb specjalnych. Nie stwierdziła ona, aby Wojtunik ujawnił tajne informacje.
Odchodzący szef CBA wyraził nadzieję, że nazwa tej instytucji będzie w dalszym ciągu - podobnie jak w ciągu ostatnich lat - kojarzona z apolitycznością i skutecznością.
Paweł Wojtunik podziękował funkcjonariuszom oraz pracownikom CBA, podkreślając, że podobno nie jest łatwym szefem. Wychwalał swego rzecznika, a na koniec komplementował media, podkreślając, że spotkania z nimi zawsze niosły dla niego naukę. Dodał, że dziennikarska praca w piętnowaniu korupcji bywa niedoceniana. Jego rzecznik Jacek Dobrzyński, już żegnając się z przedstawicielami mediów, powiedział:
Wojtunik odchodzi. Szacun za ostatnie słowa i całą służbę.. Całe życie walczył z przestępcami, na końcu z nimi przegrał.
— wojciech czuchnowski (@czuchnowski) November 25, 2015
Wczoraj Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Paweł Wojtunik, za pośrednictwem ministra koordynatora Służb Specjalnych złożył na ręce premier Beaty Szydło rezygnację z zajmowanego stanowiska. W związku z przyjęciem rezygnacji wszczęto procedurę odwoławczą, czyli zaopiniowanie wniosku przez prezydenta, Kolegium ds. Służb Specjalnych oraz sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.
Na następcę Wojtunika typowany jest Ernest Bejda.