Poseł PiS Łukasz Schreiber, prezentując projekt nowelizacji ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, podkreślił, że to nie jest "ustawa o podwyżkach dla ministrów", ani "ustawa o podwyżkach w administracji rządowej".
- - powiedział Schreiber.
Podkreślił, że podobny mechanizm się stosuje w przypadku menadżerów spółek, których uposażenie jest uzależnione od wyników ich firmy. - - powiedział poseł PiS.
Jak przyznał, w obecnej sytuacji gospodarczej wprowadzenie proponowanych przez PiS rozwiązań oznacza kilkutysięczne podwyżki dla premier i ministrów. Jednocześnie Schereiber zaznaczył, że zaznaczył, że od 2008 roku nie było znaczących podwyżek w administracji rządowej. Podkreślił, że obecnie często wiceministrowie zarabiają dużo mniej od dyrektorów departamentów w ministerstwach, którymi zarządzają. Nazwał tę sytuację "patologiczną".
Zgodnie z projektem wynagrodzenie osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe składa się z wynagrodzenia zasadniczego będącego dwukrotnością sumy przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w poprzednim roku budżetowym oraz minimalnego wynagrodzenia w danym roku budżetowym, a także dodatku funkcyjnego.
Wynagrodzenie ma zostać powiązane ze wskaźnikami takimi jak: wzrost PKB, wskaźnik Giniego (który używany jest przede wszystkim do pomiaru nierównomiernego rozkładu dóbr, a szczególnie nierównomiernego rozkładu dochodu np. gospodarstw domowych), przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej i minimalne wynagrodzenie.
- - czytamy w uzasadnieniu.
Na dziś oznacza to podwyżki
Jeśli wskaźniki gospodarcze będą się utrzymywać na dotychczasowym poziomie, oznaczałoby to podwyżki o 4-5 tys. zł. Prezydent zarabiałby wtedy 24,6 tys. zł, z kolei premier, marszałek Sejmu i prezes NBP – po 24 tys. zł. Wicepremier, prezes NIK czy np. minister i RPO – po ok. 20 tys. zł. Takie wyliczenia prezentuje Rp.pl.
– mówi Rp.pl poseł PO Krzysztof Brejza.
Pensja dla Pierwszej Damy
Elementem nowej ustawy o zarobkach ministrów jest także zapis o wynagrodzeniu dla Pierwszej Damy. Wiadomo już, że pensja Agaty Kornhauser-Dudy miałaby być uzależniona od zarobków męża, a ona sama ma podlegać ustawie o ograniczeniu działalności gospodarczej (będzie m.in. musiała składać oświadczenia majątkowe).
mówi poseł PiS Łukasz Schreiber, który będzie prowadził nowelizację ustawy w Sejmie. Zaznacza przy tym, że nowelizacja zakłada też przyznanie wynagrodzenia byłym pierwszym damom i podwyżkę pensji byłych prezydentów. - podkreśla Łukasz Schreiber.