Jerzy Gosiewski, poseł PiS, twierdzi, że dotychczasowe inicjatywy weryfikacyjne były niewystarczające. Dlatego zwrócił się do szefów pięciu resortów (ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina, edukacji narodowej Anny Zalewskiej, spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka, obrony narodowej Antoniego Macierewicza oraz sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro) w sprawie pełnej lustracji pracowników nauki, szkół wyższych, oświaty, służb mundurowych, jednostek podległych MON, a także służby więziennej i sądów.
Bezowocne oczyszczenie
- wskazuje Gosiewski w piśmie skierowanym do ministrów. - dodaje.
Do trzech ministrów (administracji, obrony i sprawiedliwości) poseł zwrócił się z zapytaniem, czy udało się przeprowadzić pełną lustrację i wyeliminować wszystkie osoby, które były współpracownikami SB. Natomiast do resortów oświaty i szkolnictwa wyższego zaapelował o zmianę prawa w taki sposób, aby możliwe było przeprowadzenie lustracji i wyeliminowanie z pracy w oświacie, nauce i szkolnictwie wyższym wszystkich osób, które w przeszłości były pracownikami lub współpracownikami służb bezpieczeństwa, ewentualnie członkami władz komunistycznych.
- uważa Jerzy Gosiewski. - dodaje.
Na razie nie otrzymał odpowiedzi od resortów. Ale już zapowiada, że nawet jeżeli będzie ona negatywna, nie złoży broni. – zapewnia
Różne zdania
W tej sprawie PiS jest jednak podzielony. - mówi posłanka Joanna Borowiak. - komentuje.
Są też inni posłowie, którzy przychylają się do idei przeprowadzenia pełnej lustracji. Mają jednak wątpliwości, czy konsekwencje powinny być tak daleko idące, jak proponuje Gosiewski. - deklaruje Marek Ast, poseł PiS.
Z kolei posłanka Anna Paluch uważa, lustracja w oświacie może być trudna do przeprowadzenia pod względem technicznym. - mówi. - stwierdza Robert Mamątow, senator PiS. - uważa.
– mówi Józef Wieczorek z Niezależnego Forum Akademickiego. - konkluduje.