Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki powrót Misiewicza? PO domaga się wyjaśnień od Macierewicza

20 października 2016, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bartłomiej Misiewicz, od jego nazwiska ukyto określenie "misiewicze"
Bartłomiej Misiewicz, od jego nazwiska ukyto określenie "misiewicze"/Agencja Gazeta
Politycy PO domagają się wyjaśnień od szefa MON Antoniego Macierewicza i premier Beaty Szydło w związku z doniesieniami o "powrocie" Bartłomieja Misiewicza. Według Radia Zet, b. rzecznik MON prowadził niedawno odprawę dla oficerów na temat szkolenia Obrony Terytorialnej.

Rzecznik PO Jan Grabiec ocenił, że doniesienia Radia Zet są "zdumiewające". - komentował polityk na czwartkowej konferencji prasowej.

Jego zdaniem, "być może cała operacja ukrycia Bartłomieja Misiewicza była jedynie operacją obliczoną na skutek PR-owski".   - dodał Grabiec.

Mówił też, że niedawno w wywiadach prasowych krytycznie m.in. na temat powołania Misiewicza do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej wypowiadał się prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- mówił rzecznik PO.

Informujemy, że @MisiewiczB zajmuje się w Gabinecie Politycznym MON analizą dezinformacji medialnych, wymierzonych w bezpieczeństwo państwa.

Ministerstwo Obrony (@MON_GOV_PL) 20 października 2016

Grabiec zażądał od szefa MON wyjaśnień w sprawie doniesień Radia Zet. - ocenił rzecznik Platformy.

Dodał, że w tej sprawie oczekuje "jasnego stanowiska" nie tylko od Macierewicza, ale też premier Beaty Szydło i prezesa Kaczyńskiego.

Tymczasem MON na swoim oficjalnym profilu na Twitterze podało w czwartek, że w gabinecie politycznym MON Misiewicz zajmuje się analizą dezinformacji medialnych wymierzonych w bezpieczeństwo państwa.- poinformował PAP resort obrony

Cezary Tomczyk (PO) przypomniał, że w sprawie Misiewicza toczy się postępowanie prokuratorskie. - mówił poseł Platformy.

Według niego, zasadne są w związku z tym pytania dotyczące choćby tajemnicy państwowej.   - pytał Tomczyk.

We wrześniu Platforma złożyła zawiadomienie do prokuratury w związku z powołaniem Misiewicza do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Według "Rzeczpospolitej", Misiewicz nie ukończył kursu dla członków rad nadzorczych. Nie posiada także - jak podawały inne media - ukończonych studiów wyższych. W połowie września stołeczna prokuratura rozpoczęła czynności sprawdzające w tej sprawie.

We wrześniu Misiewicz, został na własną prośbę, przez Macierewicza zawieszony w pełnieniu funkcji w MON (rzecznika resortu i szefa gabinetu ministra). Stało się to po publikacji "Newsweeka". Według tygodnika, Misiewicz proponował radnym PO w Bełchatowie przystąpienie do koalicji z PiS, sugerując, że w zamian zapewni im zatrudnienie w państwowej spółce, której prezes miał towarzyszyć mu w "werbunkowym spotkaniu". B. rzecznik MON zapowiedział wytoczenie procesu "Newsweekowi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj