Senat debatuje nad ustawą, która zakłada, że emerytury i renty byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie będą mogły być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS.
Senator Jan Rulewski (PO) przypomniał, że w 2009 r. uchwalona z inicjatywy PO ustawa obniżyła emerytury ok. 25 tys. osób z cywilnych służb specjalnych PRL. - - powiedział Rulewski, zwracając się do polityków PiS.
Bogdan Borusewicz (PO) ocenił, że przygotowana przez rząd Beaty Szydło ustawa "dezubekizacyjna" została uchwalona niezgodnie z regulaminem Sejmu, co tworzy problem prawny. - - powiedział.
Czesław Ryszka (PiS), odnosząc się do ustawy z 2009 r. ocenił, że .
- mówił Ryszka.
Jan Żaryn (PiS) mówił, że władza komunistyczna budowała struktury organów bezpieczeństwa, które trwały do 1990 r. Ocenił, że funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa stali się ważną częścią . Jego zdaniem, w parlamencie .
Głównym celem ustawy jest obniżenie emerytur i rent "za służbę na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP). Od 1 października 2017 r. maksymalna emerytura dla tych osób nie będzie mogła być wyższa niż średnie świadczenie w ZUS (emerytura - ok. 2 tys. zł, renta - ok. 1,5 tys. zł, renta rodzinna - ok. 1,7 tys. zł). Według szacunków MSWiA obniżonych zostanie ponad 18 tys. emerytur policyjnych, ponad 4 tys. policyjnych rent inwalidzkich i ponad 9 tys. rent rodzinnych.