mówił Jakubiak.
Jak ocenił świadek, Amber Gold upadła dlatego, że "w pewnym momencie zastopowany został napływ środków, który pozwalał na zwrot dotychczasowym udziałowcom". zaznaczył. 13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację.
Jakubiak przypomniał, że wcześniej "26 czerwca publiczną stała się informacja, że Finroyal - inna firma z listy ostrzeżeń - zaprzestała zwrotu środków". powiedział.
mówił Jakubiak.
Ze świadkiem polemizował wiceprzewodniczący komisji Marek Suski (PiS). ocenił poseł.
Zdaniem Jakubiaka należy jednak pamiętać, że spośród 850 mln zł wpłaconych przez klientów Amber Gold cześć środków na wczesnym etapie została zwrócona klientom z bardzo wysokimi odsetkami - 290 mln zł. kontynuował. W tej ostatniej kwocie - jak dodał - mieszczą się wynagrodzenia pracowników, reklama i wynajęcie lokali.
Natomiast zdaniem Jakubiaka osobną kwestią jest to, ile Marcin P. "wpompował" w firmę lotniczą OLT. zaznaczył b. przewodniczący KNF.
Były szef KNF przed komisją
Na wstępie przesłuchania Jakubiak wskazał, że gdy obejmował kierownictwo KNF, w połowie października 2011 r. na liście ostrzeżeń publicznych, którą prowadziła ta instytucja znajdowało się ok. 30 podmiotów, z czego 16 przyjmowało środki finansowe od klientów i obciążały je ryzykiem.
wskazał świadek.
mówił, opierając się na dokumentach sporządzonych w 2015 r. Jak dodał z dokumentów tych wynika ponadto, że poszkodowanych przez Amber Gold było 12 tys. 187 osób.
powiedział Jakubiak.
Przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) dopytywała świadka, czy wskazując na niższą wartość wierzytelności zliczył m.in. wierzytelności OLT Express (linii lotniczych należących do Amber Gold).mówiła Wassermann.
Jakubiak tłumaczył jednak, że różnica wynika z tego, że od 850 mln zł należy odjąć 290 mln zł, co "wynika niewątpliwie z dotychczasowych ustaleń, jeśli chodzi o śledztwo, które jest prowadzone w sprawie Amber Gold". dodał. Wskazał tu na umorzenie jednego z wątków w sprawie Amber Gold z 30 czerwca 2015 r. przez łódzką prokuraturę okręgową.
mówił Jakubiak.
dodał.
Szefowa komisji śledczej zastanawiała się skąd świadek dysponuje aktami postępowania w sprawie Amber Gold. mówił Jakubiak.
- A czy pan jest pracownikiem Komisji - dopytywała Wassermann.- odparł jej świadek.
Wassermann ponowiła pytanie, skąd świadek ma akta sprawy. pytała.
Jakubiak tłumaczył, że otrzymał te akta w czasie, kiedy był przewodniczącym KNF. - dopytywała Wassermann.
stwierdził świadek.
pytała szefowa komisji śledczej.
odparł Jakubiak. Zapewniał jednocześnie, że żadnych innych dokumentów nie wyniósł z Komisji.
Podczas przesłuchania Jakubiak zwrócił ponadto uwagę, że szef Amber Gold Marcin P. zdecydował się 13 sierpnia 2012 r. na zarządzenie likwidacji tej spółki.
Wiedza "z obserwacji medialnych"
mówił Jakubiak. Jak dodał, wynikała ona z obserwacji medialnych.
Jakubiak przesłuchiwany we wtorek przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold pełnił funkcję przewodniczącego KNF od połowy października 2011 r. do października 2016 r. Jego poprzednikiem był Stanisław Kluza.
Pytany przez posła Jarosława Krajewskiego (PiS), jaka była jego wiedza na temat spółki Amber Gold w momencie powołania go w październiku 2011 r. na stanowisko przewodniczącego KNF Jakubiak odpowiedział: "taka wiedza jak wszystkich". dodał.
Dopytywany przez Krajewskiego jaka była dokładnie jego wiedza na temat Amber Gold w momencie objęcia funkcji przewodniczącego KNF odpowiedział, że wiedział, iż spółka ta oferuje bardzo wysokie oprocentowanie i nie jest to bank. - zaznaczył Jakubiak.
mówił.
Pytany czy w latach 2009-2010 zapoznawał się z informacjami, choćby prasowymi, dotyczącymi Amber Gold odpowiedział, że nie. - dodał.
Zadeklarował również, że nie miał informacji na temat problemu spółki Amber Gold od innych osób, spoza KNF.
Pytany, czy nie budziło jego zdziwienia "nierynkowe" oprocentowanie lokat przez Amber Gold mówił, że zawsze takie wysokie, niestandardowe oprocentowanie lokat budzi wątpliwości. mówił.
Dopytywany przez Krajewskiego, kiedy uzyskał informacje o przeszłości przestępczej właściciela Amber Gold Marcina P. odpowiedział, że w tamtym czasie (na początku kadencji przewodniczącego KNF - PAP) interesowało go bardziej to, że miał do czynienia z sytuacją, w której dochodzenie ws Amber Gold "utknęło w martwym punkcie".
stwierdził Jakubiak. Jak dodał w tym zakresie polecił przygotowanie pisma do prokuratora generalnego.
Poseł Krajewski spytał też Jakubiaka o fragment wypowiedzi przed komisją śledczą zastępcy szefa KN Lesława Gajka, który powiedział m.in.:
Pytany przez Krajewskiego, czy potwierdza te słowa, Jakubiak odpowiedział, że Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (przy pomocy którego KNF wykonuje swoje zadania) zrobił dużo, "może o wiele więcej niż mógł". W tym kontekście mówił, że m.in. Ilona Pieczyńska-Czerny i Marcin Pachucki, "to są osoby, które można powiedzieć są tymi jasnymi częściami tej sprawy". "Natomiast w tym drugim zdaniu, o tej wypiętej piersi, jest mniej niż więcej - ja nie stwierdzam, ile w tym czasie zostało zrobiono" - mówił Jakubiak.
powiedział Jakubiak.
Dopytywany, czy potwierdza ostatecznie słowa wypowiedziane przez Lesława Gajka przed komisją śledczą odnośnie pozytywnej oceny pracy KNF, Jakubiak podkreślił, że "jeśli chodzi o Urząd Komisji Nadzoru Finansowego - tak, wielki szacunek dla ludzi, którzy tam wtedy pracowali".
"Tusk nie wywierał nacisków"
Poseł PiS Jarosław Krajewski pytał Jakubiaka, czy powołując go na szefa KNF (w październiku 2011 r.) premier Donald Tusk, albo osoby z jego otoczenia informowały go lub wykazywały zainteresowanie sprawą Amber Gold.
odparł Jakubiak.
dopytywał Krajewski.
odpowiedział świadek.
doświadczył Jakubiak.
Poseł Krajewski pytał też, czy w opinii Jakubiaka ówczesnemu premierowi zależało na prowadzeniu przez KNF "konsekwentnej walki z parabankami i piramidami finansowymi".
odpowiedział świadek. dodał.
Poseł Krajewski pytał też jaką Jakubiak miał wiedzę o działalności parabankowej, piramidach finansowych zanim został powołany na szefa KNF. Poseł PiS nadmienił jednocześnie, że Jakubiak tuż przed objęciem funkcji w KNF był wiceprezydentem Warszawy za czasów prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. "Czy był pan członkiem Platformy Obywatelskiej?" - pytał Krajewski. "Nie" - odparł świadek.
dopytywał poseł PiS.
odpowiedział mu Jakubiak.
zaznaczył Krajewski.
Po godzinie 15 przerwę w trwającym od godz.10 przesłuchaniu b. szefa Komisji Nadzoru Finansowego ogłosiła szefowa komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS).
Dodała, że o godz.15.30 rozpocząć ma się drugie z zaplanowanych na wtorek przesłuchań - Marka Belki, a przesłuchanie Jakubiaka będzie kontynuowane po zakończeniu składania zeznań przez b. prezesa NBP.