- tak wyniki pierwszej tury wyborów we Francji skomentował w "Rzeczpospolitej" szef polskiej dyplomacji, Witold Waszczykowski. Jego zdaniem zaś, Emmanuel Macron . Dlatego też, jak twierdzi minister reforma Unii z nim jest bardziej możliwa niż z Le Pen, która dążyłaby do zamknięcia Unii.
Waszczykowski był też pytany, czy stosunków polsko - francuskich nie psuje współpraca szefa MON z dr Wacławem Berczyńskim, który mówił w rozmowie z Magdaleną Rigamonti w "Magazynie" DGP, że to on "wykończył caracale". - odpowiedział szef MSZ.
Zapewnił, że nie popełnił błędu mówiąc, że wybór Tuska na szefa Rady Europejskiej był sfałszowany. - tłumaczył. Błędem też, jak twierdził, jest mówienie, że Polska przegrała to głosowanie 27:1, bo podczas wyboru szefa Rady Europejskiej reszta Unii zrozumiała, że decyzje nie po myśli Polski będą wetowane, dlatego też zmieniono treść deklaracji rzymskiej. - zauważył.
Zapytano go też o sprawy w Turcji. Choć przyznał, że jeśli Turcja chce dalej kandydować do Unii Europejskiej i , to nie powinniśmy - stwierdził. Dodał też, że nie ma też opcji by jakikolwiek inny przywódca zastąpił Recepa Tayyipa Erdogana.
Waszczykowski komentował też sprawę katastrofy smoleńskiej. Szef MSZ Liczy na pomoc polityczną USA, którą można . - dodał.
Zapewnił też, że Polska musi brać pod uwagę hipotezy podkomisji o bombie termobarycznej. Jednak zauważył, że do potwierdzenia tej teorii potrzebny jest zarówno wrak, jak i czarne skrzynki. Szef MSZ mówił jednak, że zwrot wraku może jeszcze długo trwać. - stwierdził.
Waszczykowski pytany był też o swoją przyszłość. Zdementował plotki, jakoby miał zostać ambasadorem przy ONZ. - powiedział. Dodał też, że na pewno nie zastąpi go Jacek Saryusz-Wolski.