Politycy, którzy uczestniczyli w sobotnim "Śniadaniu w Trójce" dyskutowali m.in. o powodach wycofania się PiS z projektu dotyczącego ustroju Warszawy, który zakładał, że stolica stałaby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, obejmującą ponad 30 gmin. O wycofaniu projektu ustawy metropolitalnej poinformował w piątek poseł PiS Jacek Sasin. Zdaniem Sasina, w sprawie metropolii powinna dalej trwać dyskusja, a dobrą drogą byłby w przyszłości projekt rządowy.
Zdaniem doradcy prezydenta prof. Andrzeja Zybertowicza wycofanie się PiS z projektu dotyczącego ustroju Warszawy to znak, że "demokracja w Polsce działa". - stwierdził Zybertowicz.
Rafał Grupiński (PO) wyraził przekonanie, że wycofanie się PiS z projektu, to nie koniec sprawy. Według niego mieszkańcy podwarszawskich gmin powinni w tej kwestii "zachować uwagę, czujność". - dodał poseł PO.
Według Grupińskiego logika działania PiS jest inna niż przedstawia to prof. Zybertowicz - ocenił.
Stanisław Tyszka (Kukiz'15) ocenił, że sprawa tzw. ustawy metropolitalnej to przykład tego, jak "źle jest stanowione prawo w Polsce". - powiedział. Według Tyszki projekt był kuriozalny.
Jak zaznaczył, z jego rozmów z mieszkańcami podwarszawskich gmin wynika, że widzą oni potrzebę zmian m.in. w kwestii transportu i komunikacji. Tyszka ocenił, że obecna atmosfera "wojny PO-PiS" uniemożliwia jednak racjonalną debatę na ten temat.
Jarosław Kalinowski (PSL) ocenił, że o wycofaniu projektu przesądziło referendum w Legionowie, gdzie blisko 95 proc. uczestników opowiedziało się przeciw planom PiS, co "było wielkim wstrząsem dla formacji rządzącej i dla samego Jarosława Kaczyńskiego i zdecydowało o powolnym wycofywaniu się z tej propozycji".
Szefowa klubu poselskiego Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer stwierdziła, że sprawa tej ustawy to "samozaoranie level hard" w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości. Ona również wskazywała na znaczenie referendum w Legionowie, gdzie "na własnym terenie PiS poniosło spektakularną klęskę". - powiedziała. Według niej to pokazuje jaka jest "cena arogancji władzy".
Łukasz Schreiber (PiS) stwierdził, że wbrew temu, co mówi opozycja, "ta spraw jasno pokazuje, że właśnie nie ma mowy o arogancji władzy znanej z poprzednich ośmiu lat". - powiedział poseł PiS.
Według niego mieszkańcy podwarszawskich gmin powinni się zastanowić, czy chcą, aby publiczne pieniądze były wydawane na referenda - do których przeprowadzenia wciąż wzywa opozycja - w sytuacji, gdy projekt ustawy metropolitalnej został wycofany.
Projekt PiS ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy trafił do Sejmu pod koniec stycznia. Przeciwko projektowi ustawy ws. metropolii warszawskiej protestowali politycy opozycji, w tym PO, Nowoczesnej i PSL. 23 kwietnia zakończyły się organizowane przez PiS w podwarszawskich gminach konsultacje społeczne ws. projektowanych rozwiązań.
26 marca w gminie Legionowo zorganizowano referendum, w którym 94,27 proc. mieszkańców, którzy wzięli w nim udział, opowiedziało się przeciwko przyłączeniu Legionowa do metropolii warszawskiej. Referenda organizują kolejne podwarszawskie gminy; w maju i czerwcu głosowania odbędą się m.in. w Błoniu, Babicach Starych, Nieporęcie, Konstancinie-Jeziornej, Wieliszewie, Michałowicach, Izabelinie, Piasecznie, Podkowie Leśnej, Milanówku, Józefowie, Ożarowie Mazowieckim.