Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska. Państwo nie dość, że teoretyczne, to bez strategii

28 maja 2017, 12:07
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Posiedzenie rządu
Posiedzenie rządu/Agencja Gazeta
Naszym rządom brakuje zaplecza analityczno-strategicznego. Brak tego taniego rozwiązania kosztuje nas bardzo wiele.

Idąc rano do sklepu, mamy w głowie już zazwyczaj gotowy plan. Kupujemy bułki na śniadanie, rybę na obiad, a na kolację nic – bo domowa waga dała nam znać, że warto z tego posiłku zrezygnować. Robiąc większe zakupy, często korzystamy ze zwykłej kartki, na której spisujemy to, czego nam potrzeba, i dopiero udajemy się do sklepu – ale najpierw zaglądamy do lodówki. Jako jednostki racjonalnie planujemy nasze funkcjonowanie. Niestety, zdecydowanie gorzej wygląda to z perspektywy nieco większego gospodarstwa domowego, jakim jest państwo. Tu – gdzie nie spojrzeć – brak planu.

Przykład numer jeden: brak przemyślanych działań to fragment raportu NIK. I co najbardziej uderzające, nie można tego zwalić na jedną formację rządzącą. Bo to, co zaczęło się za rządów PO-PSL, PiS z uporem godnym lepszej sprawy kontynuuje. I to, że państwowa zbrojeniówka przeszła teraz spod kurateli Ministerstwa Skarbu pod opiekuńcze skrzydła Ministerstwa Obrony Narodowej, niewiele zmienia. To ruchy kosmetyczne, które zawsze mogą zostać odwrócone, a pomysłu jak ten sektor reformować, dalej nie ma.

Przykład numer dwa: czy to ma sens. PGE EJ 1 sp. z o.o. jest spółką celową, która odpowiada za realizację procesu inwestycyjnego budowy pierwszej elektrowni jądrowej. Tego możemy się dowiedzieć ze strony internetowej. Choć podmiot powstał w 2010 r., to tak na temat działań spółki kilka tygodni temu wypowiadał się wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski:

Przykład numer trzy: każdy sobie rzepkę skrobie. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł założył wzrost co roku wydatków na opiekę medyczną o 0,20 lub 0,25 pkt proc. PKB. Tak zapisano w przyjętej w lipcu 2016 r. Narodowej strategii zdrowia – rządowym dokumencie wyznaczającym kierunki reform. Z kolei we wstępnym projekcie ustawy o Narodowej Służbie Zdrowia, nad którą nadal trwają prace w ministerstwie, założono, że w 2020 r. wydatki wyniosą 5,1 proc. PKB, czyli będą rosnąć znacznie wolniej niż wcześniejsze założenia. Tymczasem Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister finansów, ogłosił właśnie, że do 2020 r. te wydatki pozostaną na poziomie 4,7 proc. PKB.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj