Dziennik Gazeta Prawana logo

Macierewicz: Polska jest wdzięczna sojuszniczym wojskom, które przysłały tu kontyngenty

29 maja 2017, 17:18
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz (C), dowódca operacyjny RSZ gen. dyw. Sławomir Wojciechowski (L) i dowódca 16. pomorskiej dywizji zmechanizowanej gen. dyw. Marek Sokołowski (P)
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz (C), dowódca operacyjny RSZ gen. dyw. Sławomir Wojciechowski (L) i dowódca 16. pomorskiej dywizji zmechanizowanej gen. dyw. Marek Sokołowski (P)/PAP
Polska jest wdzięczna sojuszniczym wojskom, które przysłały tu kontyngenty i okazuje to solidarnością – powiedział minister obrony Antoni Macierewicz, żegnając w poniedziałek w Braniewie polski kontyngent wojskowy udający się w ramach sojuszniczej operacji na Łotwę.

– powiedział szef MON. – dodał.

Polski Kontyngent Wojskowy Łotwa utworzony na bazie 9. Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej i 1. Pomorskiej Brygady Logistycznej z Bydgoszczy, liczy 170 żołnierzy. PKW wejdzie w skład Wielonarodowej Batalionowej Grupy Bojowej pod dowództwem kanadyjskim, sformowanej w ramach wysuniętej wzmocnionej obecności (eFP). Grupa będzie liczyć ok. tysiąca żołnierzy i oprócz Kanadyjczyków i Polaków w jej skład delegują swoich przedstawicieli Włochy, Albania, Słowenia i Hiszpania.

Macierewicz pytany, dlaczego wybór padł na braniewską brygadę, która nie dysponuje najnowocześniejszym w polskiej armii sprzętem i ma na wyposażeniu czołgi PT-91, a nie Leopard, odpowiedział, że "dzisiaj bilans sił i uzbrojenia wskazał, że to właśnie jest najskuteczniejsze". - dodał. Jak zaznaczył, to, czy założenia były właściwe, pokażą doświadczenia z pierwszej zmiany, ale, jak dodał, myśli, "że to trafny wybór".

Dowódca generalny gen. dyw. Jarosław Mika powiedział, że przygotowanie polskiego kontyngentu wojskowego "zostało zrealizowane na oczekiwanym poziomie". Dziękował dowódcom, którzy mieli w tym swój udział. – powiedział Mika.

Na Łotwę kierowany jest pododdział w sile kompani czołgów z 9. Brygady Kawalerii Pancernej z plutonami logistycznymi. Zasadniczy sprzęt kontyngentu stanowi 14 czołgów PT-91 Twardy i wozy dowodzenia.

Jak mówił PAP dowódca polskiego kontyngentu mjr Marek Potorski, wielu jego żołnierzy ma już doświadczenie z misji w Kosowie, Afganistanie czy Iraku.

Przegrupowanie kontyngentu zaczyna się jeszcze w poniedziałek. Czołgi będą przewożone drogami, w kolumnie na zestawach niskopodwoziowych. Przewidziano postój w Suwałkach, skąd we wtorek rano żołnierze ruszą bezpośrednio na Łotwę. Jest tam już od kilku dni jest polska grupa logistyczna, która odpowiada za przygotowanie miejsca stacjonowania polskiego kontyngentu.

Poniedziałkowa uroczystość odbyła się zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Była kompania honorowa, orkiestra wojskowa z Elbląga i defilada. Podniesiono flagę państwową na maszt i odegrano hymn. Na placu apelowym w Braniewie byli przedstawiciele władz, dowódcy wojskowi i rodziny żołnierzy.

Bliscy żołnierzy z polskiego kontyngentu przyznawali w rozmowie z PAP, że jest to dla nich niezwykle ważny dzień.

Wyjeżdżającego na Łotwę st. szer. Łukasza Mazurka żegnali rodzice i żona z 3,5-letnią córeczką. Ojciec żołnierza pan Mirosław powiedział, że co prawda jest przyzwyczajony, że jego synowie wyjeżdżają za granicę, ale pierwszy raz "przeżywa wyjazd jednego z nich jako żołnierza".

- dodała Elżbieta Mazurek.

Pani Milena - żona ppor. Damiana Krzysztofiak, który jest dowódcą plutonu w kontyngencie - powiedziała PAP, że jest to pierwsza misja męża i ich pierwsza tak długa rozłąka. - mówiła.

Uroczyste pożegnanie kontyngentu odbyło się w Dzień Weterana Działań poza Granicami Państwa, obchodzony 29 maja. Szef MON podkreślał wagę tego święta dla wojska podczas briefingu w Braniewie. Jak mówił, to bardzo ważny moment w życiu polskiej armii, tak jak misja i poświęcenie weteranów, którzy przelewali krew za Polskę na wszystkich frontach i nieomal wszystkich krajach świata.

- mówił.

Zgodnie z postanowieniami zeszłorocznego szczytu NATO w Warszawie o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu, do Polski, Estonii, Litwy i Łotwy przybyły wielonarodowe batalionowe grupy bojowe NATO, natomiast w Rumunii powstaje wielonarodowa brygada. Do Rumunii Polska wysyła kompanię zmotoryzowaną z kołowymi transporterami opancerzonymi Rosomak z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu - jej oficjalne pożegnanie odbyło się 19 maja.

Z kolei Rumunia przysłała do Polski liczący 120 żołnierzy pododdział przeciwlotniczy uzbrojony w działka 35 mm. Wchodzi on w skład batalionu NATO, którego państwem ramowym są Stany Zjednoczone. Jednostka stacjonuje w Orzyszu i Bemowie Piskim (Warmińsko-Mazurskie) i została oficjalnie przywitana 13 kwietnia. Tworzą ją także Brytyjczycy, a w przyszłości dołączą do niej Chorwaci.

Polska obecność w Rumunii i na Łotwie będzie rotacyjna - żołnierze mają zmieniać się co sześć miesięcy, a sprzęt będzie zostawał na miejscu. Sojusz wysuniętą obecność wojskową na wschodniej flance będzie utrzymywać bezterminowo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj