Dziennik Gazeta Prawana logo

"Przypomina pierwsze lata rządów Gierka". Petru ostro o budżecie, a na koniec wbija szpilę Morawieckiemu

10 października 2017, 18:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryszard Petru
Ryszard Petru/PAP
Przygotowany przez PiS projekt budżetu przypomina czasy Edwarda Gierka, wzrost gospodarczy oparty jest jedynie na konsumpcji - ocenił podczas debaty nad projektem budżetu na przyszły rok Ryszard Petru z Nowoczesnej. Wniósł o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Petru ocenił, że przygotowany przez rząd PiS budżet na przyszły rok to "budżet dezaktywizacji, zadłużenia państwa i nacjonalizacji".

Szef Nowoczesnej mówił, że każdy budżet odzwierciedla politykę rządu. - zarzucił rządowi PiS.

Dodał, że zdrowy wzrost gospodarczy to taki, który oparty jest na trzech silnikach, a w tym momencie mamy do czynienia tylko z jednym silnikiem, czyli konsumpcją. - mówił. Zwrócił uwagę na rosnący deficyt Polski w handlu zagranicznym.

MORAWIECKI PREZENTUJE PROJEKT BUDŻETU. WIĘCEJ TUTAJ>>>

Dodał, że w czasach Gierka główną siłą napędową polskiej gospodarki miały być wielkie inwestycje w państwowe molochy. - mówił Petru.

Jego zdaniem nie ma możliwości, żeby gospodarka dobrze się rozwijała, kiedy jest centralnie sterowana, kiedy są nacjonalizowane firmy (wskazał na przykład Pekao), nakłada się nakazy i zakazy (podał przykład ograniczenia handlu w niedzielę), kiedy dezaktywizuje się Polaków (mówił o obniżeniu wieku emerytalnego).

Petru uważa, że obecny rząd wspiera wielkie koncerny i rzuca kłody pod nogi polskim małym firmom. - wymieniał.

- mówił. Zarzucił wicepremierowi, ministrowi rozwoju i finansów Mateuszowi Morawieckiemu, że "dobija" takie firmy mówiąc, że walczy z karuzelami VAT. - krytykował.

Zdaniem Petru, polska gospodarka rozwija się obecnie w tempie zbliżonym do tempa rozwoju światowego, ale dobrą koniunkturę należałoby przeznaczyć na większe obniżenie deficytu.- mówił Petru. - mówił. Jego zdaniem lepszą politykę fiskalną od nas prowadzi Grecja, czy Włochy.

Petru wypomniał Morawieckiemu, że był członkiem Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku, nazwał go "byłym doradcą Donalda Tuska", który zmienia poglądy w zależności od tego, gdzie siedzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj