Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent przeciwny "wojnie politycznej". Łapiński: Możliwość kompromisu ws. lekarzy rezydentów nie została wyczerpana

15 października 2017, 13:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Andrzej Duda
Andrzej Duda/PAP
Prezydent uważa, że w tym momencie nie została wyczerpana możliwość kompromisu; dwie strony powinny usiąść i rozmawiać - oświadczył w niedzielę rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Dodał, że ważne jest, by lekarze rezydenci nie dali się wciągnąć w "wojnę polityczną".

- powiedział Łapiński w niedzielę w TVN24.

- powiedział Łapiński.

- powiedział.

Pytany, ile czasu prezydent daje na osiągnięcie porozumienia, Łapiński odwołał się do rządowej propozycji, by rozwiązania zostały wypracowane do 15 grudnia.

Inny gość programu w TVN24, szef sejmowej komisji finansów Jacek Sasin (PiS) zapewnił, że nakłady na pensje dla rezydentów "wzrosły realnie o 40 proc. od 2015 roku". "811 milionów - tyle było w 2015 roku przeznaczone na pensje dla rezydentów i stażystów, 1 miliard 179 milionów - w roku przyszłym" - wskazywał.

Dodał, że realny wzrost nakładów dotyczy nie tylko wynagrodzeń, ale służby zdrowia w ogóle. podkreślił Sasin.

Zaznaczył, że obecnie zakontraktowane są dodatkowe limity na różnego rodzaju specjalistyczne świadczenia dla pacjentów. powiedział Sasin. Dodał, że "jest konkretna propozycja dla tych lekarzy".

Podkreślił, że zgodnie z propozycją, do 15 grudnia "mają być wypracowane zasady i kalendarz dochodzenia do tych kwestii, które są w ich oczekiwaniu, czyli do 6 proc. PKB". - apelował.

Zdaniem byłego ministra zdrowia, posła PO Bartosza Arłukowicza, wydatki na służbę zdrowia nie są podnoszone, lecz "wzrasta wysokość składki na NFZ". "Pan (Sasin - PAP) mówi o NFZ, czyli o naszej wspólnej składce, na którą wszyscy Polacy się składamy. Zaś budżet państwa zmniejsza finanse" - ocenił.

Jego zdaniem "problemem tego protestu jest sposób zachowania ekipy rządzącej z ministrem Radziwiłłem i panią premier Szydło". oświadczył Arłukowicz.

Młodzi lekarze domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń.

Protest głodowy prowadzony jest w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie od 2 października. W środę z protestującymi spotkała się premier Beata Szydło, dzień później w kancelarii premiera z rezydentami rozmawiał minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, szefowa KPRM Beata Kempa i szef Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Rozmowy nie przyniosły porozumienia. Rezydenci nie zgadzają się na zaproponowany przez stronę rządową udział w pracach zespołu, który do 15 grudnia ma wypracować rozwiązania w ochronie zdrowia.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj