W sumie takich zapytań i interpelacji, które skierował poseł Platformy, a na które do tej pory nie zareagował resort obrony, jest 9. powiedział Marcin Kierwiński PAP.
Polityk wyraził nadzieję, iż premier i marszałek Sejmu wpłyną na resort obrony i jego szefa, by udzielili odpowiedzi na jego pisma. - podkreślił poseł PO.
Kierwiński zwrócił w swych pismach uwagę, że zgodnie z regulaminem Sejmu resort powinien udzielić pisemnej odpowiedzi na interpelację poselską i zapytanie poselskie w terminie 21 dni od dnia ich otrzymania. - dodał poseł Platformy.
Przytoczył też przykłady sześciu interpelacji i trzech zapytań, na które od wielu miesięcy nie może doczekać się odpowiedzi ze strony resortu obrony narodowej. Dotyczą one m.in.: powiązań szefa MON z b. amerykańskim senatorem i lobbystą Alfonse'em D'Amato (interpelacja wysłana 27 października 2016), działań podkomisji powołanej do ponownego zbadania przyczyn i okoliczności katastrofy samolotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem (interpelacja z 29 lipca 2017), wyników eksperymentów przeprowadzonych przez tzw. podkomisję smoleńską, o których mowa w filmie prezentującym dokonania tej podkomisji (interpelacja z 10 maja 2017).
Przedmiotem zapytań poselskich Kierwińskiego były sprawy: zakupu broni agitacyjnej (jak donosiła w sierpniu "Rzeczpospolita" chodzi o "rakietowy pocisk ulotkowy" i "ręczny miotacz ulotkowy"; zapytanie wysłane do MON 17 sierpnia 2017) oraz odwołania ze stanowisk profesorskich Wojskowej Akademii Technicznej b. rektora tej uczelni gen. prof. Adama Sowy (zapytanie z 7 lipca 2017).
W obu pismach poseł sformułował prośbę "o rzetelną analizę przypadków nagminnego łamania Regulaminu Sejmu RP przez Ministerstwo Obrony Narodowej oraz odpowiednią interwencję". "Nieudzielanie odpowiedzi przez resort obrony utrudnia posłom wykonywanie ich pracy i można odnieść wrażenie, że stanowi poważny dowód na to, że zadane przez posłów pytania są trudne i niewygodne" - napisał Kierwiński.