wskazał Orłowski.
Jak podkreślił, oznaczałoby to, że premier Morawiecki "robi to, co do tej pory", tyle, że "dodatkowo ma jeszcze nadzór nad wszystkimi innymi ministrami.". ocenił.
Profesor Orłowski powiedział, że może sobie wyobrazić połączenie teki premiera z jednym z ministerstw - "jeśli na to się zdecyduje Mateusz Morawiecki". zaznaczył.
Jak dodał profesor Orłowski, rektor uczelni Vistula, można to też traktować "jako sytuację przejściową", w której faktycznie ministerstwami kierują inni, "ale są niejako pod parasolem premiera Morawieckiego".
wskazał Orłowski.
W opinii Orłowskiego "pewnie trzeba będzie rozdzielić stanowisko ministra rozwoju i finansów, bo są to dwa różne obszary, chociaż współpraca między nimi jest rzeczywiście bardzo potrzebna". ocenił. I dodał:
Zdaniem Orłowskiego, alternatywą dla tego jest utrzymywanie swego "rodzaju fikcji". ocenił Orłowski.