W piątek wieczorem w Sejmie zakończyło się kolejne spotkanie minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej z protestującymi w Sejmie rodzicami osób niepełnosprawnych. Do Sejmu razem z minister przyjechała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.
- powiedziała Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.
Poinformowała, że protestujący nieco zmienili propozycję kompromisu ws. dodatku.wyjaśniała.
Hartwich podkreśliła, że protestujący upominają się o godne życie dla swoich dzieci. zaznaczyła. Oceniła, że propozycja rządu to manipulacje.
- przekonywała Hartwich.
dodała.
Kopcińska, która wraz z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską spotkała się w piątek wieczorem z protestującymi opiekunami osób niepełnosprawnych, powiedziała dziennikarzom, że rząd PiS chce, by te osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności jeśli chodzi o rehabilitację "szły odrębną ścieżką od początku do końca".
- podkreślała rzeczniczka rządu. Według niej, oszczędność ta miałaby sięgać miesięcznie 520 zł.
Przekonywała, że premier dla tego projektu "zlecił szczegółowe prace wielu resortów". - oświadczyła Kopcińska.
Spotkanie zainicjowali protestujący, którzy przebywają w parlamencie od 18 kwietnia. W środę przedstawili propozycję kompromisu. Zakłada ona stopniowe wprowadzenie dodatku dla niepełnosprawnych - najpierw w wysokości 300 zł miesięcznie, od stycznia 2019 r. – 400 zł i od czerwca 2019 r. – 500 zł., a nie - jak początkowo oczekiwali - od razu w pełnej kwocie.
Wcześniej rząd zgodził się na realizację innego żądania protestujących i w czwartek przyjął projekt ustawy o podwyższeniu renty socjalnej do wysokości minimalnej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy; świadczenie wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września, z mocą od 1 czerwca 2018 r. Projekt trafił już do Sejmu, 7 maja odbędzie się jego pierwsze czytanie.