Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS nie weźmie udziału w próbie demontażu Unii. Partię Jarosława Kaczyńskiego sondował były doradca prezydenta USA

Steve Bannon
Steve Bannon/PAP Archiwalny
Człowiek, który odszedł z ekipy Donalda Trumpa w atmosferze skandalu, chce zmienić układ sił w Parlamencie Europejskim. W swojej strategii uwzględnił partię Jarosława Kaczyńskiego.

Uznawany za jednego z architektów sukcesu wyborczego Donalda Trumpa i zarazem były doradca prezydenta USA –-Stephen Bannon sondował Prawo i Sprawiedliwość pod kątem współpracy z paneuropejskim ruchem antyestablishmentowym. Budowana przez niego platforma - The Movement - póki co jest jedynie czymś pomiędzy think tankiem a ośrodkiem badania opinii publicznej. Jej ambicje sięgają jednak znacznie dalej. Docelowo chodzi o zjednoczenie ugrupowań takich jak węgierski Fidesz, Alternatywa dla Niemiec, francuskie Zjednoczenie Narodowe czy włoska Liga i zmianę układu sił w Parlamencie Europejskim po wyborach w 2019 r.

PiS pomysł przyłączenia się do Bannona odrzuca. - komentuje ofertę Bannona w rozmowie z DGP europoseł PiS Karol Karski.

Partia Jarosława Kaczyńskiego ma inną taktykę. Należy do frakcji, która po wyborach w maju przyszłego roku może być trzecią siłą. Media spekulowały też o ewentualnym powrocie PiS do mainstreamu, czyli do Europejskiej Partii Ludowej, ale doniesienia w tej sprawie zdementował jeden z liderów EPL Joseph Daul.

Strategia Bannona, jak definiuje ją sam autor, przewiduje doprowadzenie do "ruchów tektonicznych" w PE, a w konsekwencji do jego rozwiązania jako najsłabszego ogniwa w systemie unijnych instytucji. W kolejnym kroku miałoby dojść do likwidacji Komisji Europejskiej. Argumentem przeciw Bannonowi w PiS może być nie tylko jego antyunijna agenda. Amerykanin odszedł z ekipy Trumpa w atmosferze skandalu i skłócony z prezydentem. Tymczasem dla ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego relacje z Białym Domem są priorytetem.

Paradoksem pozostaje fakt, że co do zasady poglądy Trumpa i Bannona na UE są zbieżne. Na początku lipca nowy ambasador USA w Berlinie Richard Grenell zadeklarował na łamach portalu Breitbart (którego twórcą i wydawcą był m.in. Bannon), że pragnie wzmocnić ruchy antysystemowe w Europie. Niemiecki MSZ poprosił wówczas Beritbart o potwierdzenie autentyczności tych słów, by zapytać dyplomatę, co miał dokładnie na myśli. - deklarował ambasador. Dodawał, że fascynuje się kanclerzem Austrii. - komentował. Jego słowa zostały zinterpretowane jako próba ingerowania w wewnętrzne sprawy państw europejskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj