Szef BBN pytany w poniedziałkowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", czy podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Australii, jest szansa na podpisanie listu intencyjnego w sprawie zakupu dwóch okrętów typu Adelaide, odpowiedział, że "ma nadzieję, że tak się stanie".
- powiedział Soloch.
- podkreślił szef BBN. Jak dodał, w okręty klasy fregata wyposażone są siły morskie m.in. Hiszpanii czy Turcji.
- zaznaczył Soloch.
Pytany, kiedy fregaty mogą znaleźć się w Polsce, odparł, że "byłoby dobrze, gdyby osiągnęły gotowość operacyjną w czasie nie dłuższym niż 18 miesięcy". Jak dodał, okres ten obejmowałby również szkolenie załóg.
Na pytanie, czy zakup używanych fregat wynika z braku środków w budżecie MON na nowe okręty, czy z sytuacji polskiego przemysłu stoczniowego, który nie jest w stanie wybudować nowych okrętów, Soloch odpowiedział, że "po części jedno i drugie".
- ocenił szef BBN.
podkreślił Soloch.
Pytany o plusy zakupu australijskich jednostek odparł, że "okręty przede wszystkim posiadają zdolność do osłony przeciwlotniczej oraz przeciwrakietowej i będą mogły zostać +wpięte+ w system obrony powietrznej kraju".
Zaznaczył, że w sprawie programów związanych z modernizacją polskiej armii, BBN jest w "ścisłym kontakcie" z ministrem obrony narodowej.
Na pytanie, czy optymistycznie patrzy na efekty wizyty prezydenta w Australii, Soloch odparł, że "z punktu widzenia spraw bezpieczeństwa, zdecydowanie tak - zwłaszcza na kwestię ewentualnego pozyskania wspomnianych fregat".
Dodał, że wizyta w Australii będzie też istotna w kontekście wrześniowego spotkania prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa w Waszyngtonie.