Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe wątki na taśmie Morawieckiego. Praca dla prominentnego polityka PO i syna Ryszarda Czarneckiego

4 października 2018, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/PAP
Dwa nieznane wątki z taśm z restauracji "Sowa i Przyjaciele" opublikował portal tvn24.pl. Mateusz Morawiecki - ówczesny szef WBK - spotkał się w 2013 w restauracji ze Zbigniewem Jagiełłą (prezesem PKO BP), szefem PGE Krzysztofem Kiljanem i jego zastępczynią Bogusławą Matuszewską. Rozmawiano m.in. o pracy dla byłego szefa resortu skarbu Aleksandra Grada czy syna polityka PiS, Ryszarda Czarneckiego.

- zapytał szef PGE Zbigniewa Jagiełłę - informuje tvn24.pl. Prezes banku odpowiada, że nie może tego zrobić, bo Grad nie ma odpowiedniego wykształcenia, by pełnić tę funkcję zgodnie z prawem. Wtedy do rozmowy włącza się ówczesny prezes BZ WBK, Matusz Morawiecki. pyta.

Kilian tłumaczy wtedy, jak wynika z zapisu rozmów, że "my mu możemy zapłacić cztery dychy i koniec". Morawiecki przyznaje, że to nie są małe pieniądze. Wtedy do rozmowy włącza się Matuszewska. - mówi. dodaje Kilian.

Potem uczestnicy rozmowy zgodnie dochodzą do wniosku, że pensje w administracji są tak niskie, że ludzie nie są w stanie długo wytrzymać na państwowej posadzie. M.in. za przykład podają Bartłomieja Sienkiewicza, który przed awansem na stanowisko ministra pracował w PGE. Morawiecki mówi więc, że jeśli Grad ma "jakąś fundację, stowarzyszenie albo firmę, to jednorazowo będę mu mógł coś na pewno sprokurować". - - wyjaśnia. 

TVN24 o tę rozmowę zapytało bank, którego szefem był Morawiecki. Jednak rzeczniczka Santander Bank Polska odmówiła komentarza. Z kolei zdaniem Aleksandra Grada, to była"fałszywa troska" nagranych ludzi. - - dodał.

Morawiecki o pracy dla syna Czarneckiego

Uczestnicy rozmowy komentowali też sytuację syna Ryszarda Czarneckiego, który pracował w PKO BP - mówił Jagiełło. - dodał.

Wtedy Morawiecki dzwoni do Ryszarda Czarneckiego - mówi ówczesny prezes BZ WBK politykowi PiS. Czarnecki tłumaczy jednak, że jego syn był absolutnie zdruzgotany, kiedy nie mógł kontynuować stażu.

- wyjaśnił. Stwierdził też, że jego syn chciałby więcej zarabiać i robić coś innego. - skomentował więc Morawiecki, który w czasie tej rozmowy przełączył telefon na tryb głośnomówiący.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj