Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd Najwyższy nie musi słuchać ZUS. Ubezpieczył się na wypadek rządowej kontry

8 października 2018, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy/PAP Archiwalny
SN może się nie wycofywać z pytania prejudycjalnego do TSUE w sprawie statusu sędziów, którzy przekroczyli 65. rok życia. Ale nawet jeśli zdecyduje inaczej, ma jeszcze w zanadrzu opcję awaryjną.

Rząd zagrał proceduralnie, chcąc zmusić Sąd Najwyższy do wycofania pytań prejudycjalnych wysłanych do Trybunału Sprawiedliwości UE. Próba nie musi okazać się skuteczna. Na razie SN czeka z rozpatrzeniem wniosku ZUS o wycofanie zażalenia na to, by akta sprawy wróciły z Luksemburga. Bo gdy wystąpił z pytaniami prejudycjalnymi do TSUE, wysłał tam też akta sprawy.

Gdy akta trafią do Warszawy, sąd może podjąć decyzję. Nie jest przesądzone, że zgodzi się na wniosek ZUS. – ć – zauważa rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. Są okoliczności, które mogą spowodować, że nie będzie automatyzmu.

Po pierwsze, powstaje pytanie, kto miałby umorzyć postępowanie z powodu wycofania zażalenia przez ZUS. – – mówi Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. I tu pojawia się problem, gdyż w składzie tym byli sędziowie SN, którzy ukończyli 65 lat i których sytuacja stała się pretekstem do zadania pytań prejudycjalnych do TSUE dotyczących przepisów obniżających do 65. roku życia wiek przechodzenia sędziów SN w stan spoczynku.

uważa prezes Markiewicz. Przypomina, że to obecny rząd wprowadził zasadę niezmienności składów orzekających. – .

Kolejny argument to fakt, że decyzja ZUS może być potraktowana jako nadużycie prawa procesowego. – – tłumaczy Markiewicz. Jego zdaniem SN ma mocne argumenty, aby nie spieszyć się z umorzeniem postępowania do wydania rozstrzygnięcia przez TSUE.

Nawet gdyby decyzja SN była inna, to SN się ubezpieczył, bo skierował bliźniacze pytania do TSUE na tle innej sprawy. Jak to możliwe, skoro sędziowie, którzy ukończyli 65. rok życia i którzy otrzymali od prezydenta informację, że przechodzą w stan spoczynku, zapowiedzieli, że na razie powstrzymają się od orzekania? W składzie, który zdecydował się zadać pytania TSUE, zasiadał sędzia Krzysztof Rączka, który przez chwilę znajdował się w bardzo specyficznej sytuacji prawnej.

Jak mówił, zapisane w ustawie o SN zasady przechodzenia w stan spoczynku sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia, były wobec niego niewykonalne. Przepis mówi, że sędzia, który chce orzekać dłużej, musi złożyć oświadczenie o woli dalszego zajmowania stanowiska. Nie później niż na sześć i nie wcześniej niż na 12 miesięcy przed ukończeniem 65. roku życia. Sędzia Rączka osiągnął ten wiek 28 lipca 2018 r., co oznaczało, że wspomniany okres przypadał w jego przypadku między 28 lipca 2017 r. a 28 stycznia 2018 r. Ale w tym czasie nie obowiązywała jeszcze ustawa o SN, która weszła w życie 3 kwietnia, a więc przepis o składaniu oświadczenia nie mógł mieć w jego przypadku zastosowania. Ustawodawca wprowadził specjalnie dla Rączki nowe przepisy, dzięki którym może on orzekać do 3 kwietnia 2019 r. Mimo to sędzia uznał, że jego status jest na tyle niejasny, że są podstawy, aby zainteresować problemem TSUE. – – podkreśla rzecznik Laskowski.

W obu sprawach, na których kanwie SN postanowił zadać pytania prejudycjalne TSUE, występuje element transgraniczny. To, że to celowa taktyka ze strony SN, potwierdza rzecznik sądu Michał Laskowski. – – podkreśla Laskowski. Zdaniem części prawników to nadmierna ostrożność.

– mówi sędzia Markiewicz. Chodzi o wyrok z 27 lutego w sprawie sędziów Trybunału Obrachunkowego Portugalii. Domagali się od swego państwa wyrównania obniżonych zarobków. TSUE zajął się sprawą, choć na pierwszy rzut oka niewiele miała ona wspólnego z prawem unijnym.

Pytania prejudycjalne SN są krytykowane w obozie rządowym. – – krytykuje działanie SN Stanisław Piotrowicz z PiS. I wskazuje, że pytania prejudycjalne powinny odnosić się do materii rozpoznawanej przez sąd i by rozstrzygnięcie TSUE miało znaczenia dla danej sprawy, a tu tak się nie dzieje. Oprócz pytań prejudycjalnych SN oraz innych polskich sądów w trybunale jest także skarga Komisji Europejskiej na ustawę o SN. W tym tygodniu może zapaść decyzja o środku zabezpieczającym, o który wystąpiła Bruksela.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj