Podczas sobotniej konwencji regionalnej Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu lider PO Grzegorz Schetyna zapowiedział, że KO złoży po weekendzie wniosek o odwołanie premiera Mateusza Morawieckiego z funkcji Prezesa Rady Ministrów. - - mówił lider PO.
- - dodał Schetyna.
Michał Dworczyk komentując zapowiedź wniosku w "Sygnałach dnia", powiedział, że "nie ma zaskoczenia, jest co najwyżej uśmiech politowania". - - podkreślił.
- - ocenił minister. W jego ocenie, dzieje się tak, ponieważ premier jest twarzą kampanii i wykonuje "tytaniczną pracę". - - mówił.
- - powiedział Dworczyk. Jak dodał, jest wiele grup interesów zainteresowanych tym, aby uderzyć w rząd PiS. - - mówił szef KPRM.
Dworczyk odniósł się ponadto do zainaugurowanej w niedzielę przez Platformę kolejnej akcji "Konwój Wstydu", tym razem poświęconej premierowi Morawieckiemu. W całym kraju pojawić się mają mobilne billboardy z wizerunkiem szefa rządu. Posłowie PO mówili, że celem akcji jest to, aby pokazać, "jaki naprawdę jest Mateusz Morawiecki".
Odnosząc się to tej akcji Dworczyk powiedział, że to kolejna odsłona "brutalnej, brudnej kampanii, którą prowadzi PO, nie mając de facto nic merytorycznego do zaproponowania Polakom". - - poinformował Dworczyk.
Wniosek Koalicji Obywatelskiej o odwołanie Mateusza Morawieckiego skomentował również na antenie Radia ZET Ryszard Czarnecki. Zdaniem europosła PiS, "z równym skutkiem KO mogłaby zgłaszać wniosek, żeby Ryszard Czarnecki został cesarzem Chin". Jego zdaniem premier nie kłamał ws. budowy dróg za poprzednich rządów. Pytany o przeprosiny w dwóch telewizjach, gość Radia ZET odparł, że "sąd nie nakazał naszemu premierowi przepraszać". - - dodał. Czarnecki ocenia, że było to "celne uderzenie, bo rzeczywiście drogi budowano u nas bardzo wolno i za potworne pieniądze".
Polityk PiS stwierdził również, że "Konwój Wstydu" z cytatami z Mateusza Morawieckiego z afery podsłuchowej to powtórka z 2015 roku. - – powiedział Czarnecki. - – dodał. Pytany przez Beatę Lubecką o to, na ile sejmików liczy Zjednoczona Prawica, gość Radia ZET odarł, że "dziś 15 ma PO z PSL-em, a jeden PiS i te proporcje na pewno będą inne niż obecnie". Podkreślił przy tym, że jego partia przez 3 lata ciężko pracowała i "z pokorą" czeka na werdykt wyborców. - – dodał.
Z kolei pytany o to, czy Morawiecki angażował się w pracę dla jego syna, gość Radia ZET odrzekł, że "jest różnica między stażem a pracą". - – zauważył.
W rozmowie pojawiła się też kwestia, czy to Ryszard Czarnecki wprowadzał Mateusza Morawieckiego na "salony polityczne". - – oznajmił polityk PiS. - – podsumował Czarnecki.