Przemawiając w Trybunale Konstytucyjnym prezydent wspomniał również o anarchii w wymiarze sprawiedliwości w Polsce. - Byliśmy oburzeni, to są słowa nieprawdziwe. Nikt nie łamie prawa i nikt nie zamierza wprowadzać anarchii w Polsce - podkreślił w rozmowie z RMF.FM Michał Laskowski.

- Nie dość, że nas nazywano złodziejami, postkomunistami, to teraz prezydent wyskakuje z takimi oskarżeniami – oburza się Laskowski.

Jak w sądzie przyjęto wczorajsze słowa prezydenta: szok, niedowierzanie, oburzenie, zniecierpliwienie, może wściekłość? - Można by użyć pewnie wszystkich tych słów, bo my spotykamy się od wielu miesięcy z najróżniejszymi zarzutami - odpowiedział na tak zadane pytanie rzecznik SN.

- Pamiętamy te wszystkie akcje propagandowe, różne informacje, ale to szczególnie boli, kiedy takie zarzuty padają z ust prezydenta. Ja myślę, że one też są inaczej odbierane przez różnych członków społeczeństwa. Kiedy mówi coś prezydent, to jednak jest to nieco inaczej, niż jak nawet najlepszy z dziennikarzy to sam opowie, czy jakiś polityk, poseł, nie wiem kto jeszcze... - ocenił. Powtórzył, że nikt, w szczególności sędziowie i prezesi sądów, nie zamierzają łamać prawa w Polsce.

- Staramy się jakoś w tej skomplikowanej i trudnej sytuacji prawnej, zresztą powstałej na skutek działań pana prezydenta i jego ustawy, staramy się jakoś znajdować jak najlepsze rozwiązania, ale zawsze w zgodzie z prawem - podkreślił.