- Wiedziałem, że Mateusz, że pan premier chce w jakiś sposób skorzystać z kontaktów Adama Andruszkiewicza, które ten prowadzi w mediach społecznościowych – mówi w rozmowie z "Super Expressem" Kornel Morawiecki.

Reklama

- Rozmawiałem z Mateuszem na jego temat. Choć z mojego punktu widzenia, odejście Adama to osłabienie mojego koła WiS. I nie powiedział, że zostaje teraz wiceministrem. Bezpośrednio mnie też nie informował, że odchodzi z WiS. Ale życzę Adamowi powodzenia! – dodał.

Co na to sam Andruszkiewicz? - Absolutnie bym tego w ten sposób nie określał. To zbyt wysokie stanowisko, aby ktoś komuś coś załatwił. Proszę pozwolić, ale o kuluarowych rozmowach opowiadał nie będę. Nie chcę zdradzać takich rzeczy – odpowiedział zainteresowany.

O Andruszkiewiczu ponownie dużo się mówi od kilku dni, kiedy został wiceministrem cyfryzacji. Wcześniej "głośno było o tym, że jako poseł nie miał auta, ale nie przeszkadzało mu to brać 70 tys. zł ryczałtu na paliwo", przypomina też "SE".

Według informacji, zamieszczonych przez Ministerstwo Cyfryzacji, urodzony w 1990 r. Andruszkiewicz to absolwent Instytutu Historii i Nauk Politycznych na Uniwersytecie w Białymstoku, z tytułem magistra stosunków międzynarodowych, specjalista ds. medialnych i członek Rady Absolwentów Instytutu Historii i Nauk Politycznych Uniwersytetu w Białymstoku.
Andruszkiewicz jest posłem po raz pierwszy, jesienią 2015 r. do Sejmu wszedł z listy Kukiz'15. Mandat poselski zdobył startując w okręgu w Białymstoku, uzyskując 15 tys. 668 głosów poparcia. W listopadzie 2017 r. opuścił klub Kukiz'15 i przeszedł do koła Wolni i Solidarni, którego przewodniczącym jest Kornel Morawiecki. Obecnie jest posłem niezrzeszonym.
Reklama