Dziennik Gazeta Prawana logo

Śpiewak: Publikacja "GW" pokazuje patologię upartyjnionego państwa. Gowin: Kaczyński nie ma powodów do niepokoju

30 stycznia 2019, 13:02
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Jarosław Kaczyński i Joachim Brudziński
Jarosław Kaczyński i Joachim Brudziński/Shutterstock
Lider stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa Jan Śpiewak ocenił, że wtorkowa publikacja "Gazety Wyborczej" nie jest materiałem dowodowym, ale pokazuje "głęboką patologię". Według niego, mamy upartyjnione "państwo z kartonu" ze słabymi, uzależnionymi od polityków instytucjami. Z kolei zdaniem Jarosława Gowina, jeśli chodzi o aspekt prawny tej sprawy to Jarosław Kaczyński "nie ma żadnych powodów do niepokoju". A co sądzą inni politycy?

"Gazeta Wyborcza" opublikowała we wtorek stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 roku m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

Śpiewak pytany w radiu TOK FM o wnioski, jakie wyciąga z wtorkowej podkreślił, że "nie mieści się w kanonie europejskim, zachodnim, żeby partie polityczne budowały wieżowce, stawiały budynki, prowadziły działalność gospodarczą na taką skalę".

Na uwagę, że przedstawiciele PiS przekonują, iż to nie PiS miałby budować wieżowce, Śpiewak, odparł: "a co ma mówić Prawo i Sprawiedliwość?".

- - powiedział Śpiewak.

W jego ocenie problemem jest też to, że wokół publikacji "GW" "trochę przegrano atmosferę". - - stwierdził.

Śpiewak podkreślił, że jest zwolennikiem idei, by "banki, część sektora bankowego, była w polskich rękach, ale to nie oznacza, że mają być na telefon pana prezesa".

Rozmowa, której stenogram publikowała we wtorek "GW", dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch 190-metrowych wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Budowa - jak poddała "GW" - miała być sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank Pekao SA w wysokości do 300 mln euro (1,3 mld zł). W biurowcu miałyby się mieścić m.in. apartamenty, hotel i siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego.

W środę "GW" napisała, że Jarosław Kaczyński 20 razy spotykał się w centrali partii z austriackim biznesmenem, który miał w imieniu spółki Srebrna zbudować biurowiec; w jednej z rozmów brał udział prezes Pekao SA Michał Krupiński.

Gowin: Kaczyński z nagrań wyłania się jako twardo stąpający po ziemi polityk

Wicepremier Gowin w programie "Tłit" wp.pl ocenił, że jeśli chodzi o aspekt prawny tej sprawy to Jarosław Kaczyński "nie ma żadnych powodów do niepokoju".

Na uwagę, że Kaczyński nie powinien łączyć funkcji polityka i biznesmena, Gowin odparł, że "Jarosław Kaczyński nie robi tego w imieniu swoim i dla swojej korzyści". - - podkreślił minister.

Odniósł się również do przekazania pełnomocnictwa Kaczyńskiemu przez Barbarę Skrzypek, o czym w środę pisała "GW". Zgodnie z informacją gazety 2 lutego ub. r. Barbara Skrzypek, która wraz z synem ma niewielkie udziały w Srebrnej, podpisała Kaczyńskiemu pełnomocnictwo, by ten "reprezentował ją na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników spółki". Według "GW" w ten sposób Skrzypek dała prezesowi PiS "wolną ręką w podejmowaniu decyzji".

Wicepremier podkreślił, że "nie jest tajemnicą, że Jarosław Kaczyński jest najważniejszą osobą w środowisku szeroko rozumianego PiS". - - dodał. - - powiedział Gowin.

Dopytywany, dlaczego prezes PiS na nagraniu opublikowanym we wtorek przez "GW" mówi, że sprawy budowy "medialnie obronić się nie da", Gowin wskazał, że "czym innym jest zgodność z prawem", a czym innym "piekło medialne", które "by urządzono" podczas kampanii wyborczej, gdyby do mediów dotarła informacja o planach budowy.

- - zaznaczył wicepremier.

Na pytanie, jak bronić narracji, że "do polityki nie idzie się dla pieniędzy", Gowin ocenił, że w nagraniach nie ma sugestii, że pieniądze uzyskane dzięki budowie wieżowców miałyby służyć Jarosławowi Kaczyńskiemu. - - powiedział Gowin.

Czarzasty: Przykład spółki Srebrna jest przypadkiem uwłaszczenia się na postkomunistycznym majątku

Czarzasty pytany w środę w TVP1 o tę publikację powiedział, że "PiS uwłaszczył się na postkomunistycznym majątku". - - zauważył szef SLD.

Jego zdaniem nie ma w tym nic nowego. - - podkreślił Czarzasty. - - dodał lider SLD.

Na pytanie, który obraz Jarosława Kaczyńskiego jest prawdziwy ten, że nie zna się na prawie i biznesie, czy ten, że jest to jakiś "boss", Czarzasty odparł, że nie zna prezesa PiS, ale stara się go obiektywnie ocenić. - - podkreślił szef Sojuszu.

Jego zdaniem Kaczyński politycznie jest "bardzo skuteczny". - - ocenił Czarzasty.

Neumann: Nagrania ujawnione przez "GW" odzierają Kaczyńskiego z kilku mitów

Szef klubu PO-KO był pytany na antenie RMF FM czy ABW powinna wejść do redakcji "GW", by zabrać laptopy dziennikarzom, podobnie jak weszła w 2014 r. do redakcji "Wprost". Tygodnik ujawnił wówczas nagrania rozmów m.in. polityków PO z warszawskich restauracji. Prokuratorzy wraz z funkcjonariuszami ABW weszli do redakcji, żądając wydania nośników z nagraniami. Redakcja odmówiła, w związku, z czym prokuratura zarządziła przeszukanie. Odstąpiono od tych działań po szamotaninie i wtargnięciu do gabinetu naczelnego osób postronnych. Naczelny "Wprost" zapowiedział, że redakcja przekaże prokuratorom nośnik z nagraniem, gdy tylko upewni się, że nie naraża to źródła informacji - stało się to po kilku dniach.

Neumann stwierdził w środę w RMF FM, że "jeśli ABW ma się czymś zająć to pilnowaniem bezpieczeństwa państwa". Na uwagę, że gdyby obecnie ABW wkroczyło do "Gazety Wyborczej" to "Bruksela wprowadziłaby w Polsce stan wojenny", Neumann powiedział: "można sobie dworować, ale taśmy mówią o czymś poważnym".

- – podkreślił polityk PO. Jego zdaniem, Kaczyński "okazał się być cynicznym developerem".

Neumann ocenił, że na taśmie, "jak w soczewce, widać patologie państwa, które zbudował Kaczyński". - – zauważył.

Kosiniak-Kamysz: Po wyborach powinna powstać komisja do rozliczenia rządów PiS

Lider ludowców był pytany w środę w TVN24, czy w kontekście ujawnionego przez "Gazetę Wyborczą" nagrania rozmowy prezesa PiS z austriackim biznesmen dot. budowy wieżowców w Warszawie, PSL poparłoby ewentualne pomysły powołania komisji, która miałaby zająć się wyjaśnieniem tej sprawy.

- - powiedział. Według niego, komisja taka miałaby zająć się "rozliczeniem całościowym rządów Prawa i Sprawiedliwości". Miałaby - dodał - "przywrócić prawo i sprawiedliwość".

Pytany, czy miałaby to być komisja z uprawnieniami śledczymi, Kosiniak-Kamysz stwierdził, że komisje śledcze nie zdają egzaminu, a komisja, o której on mówi, "to zupełnie nowy pomysł". - - mówił Kosiniak-Kamysz o proponowanej komisji.

Jej celem, dodał lider PSL, miałoby być "przywrócenie porządku prawnego, podziału władz w Polsce, władzy sądowniczej niezależnej od władzy wykonawczej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj