Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceszef KE: Unia nie jest tylko maszyną z pieniędzmi i dojną krową. Oczekujemy większego wkładu Polski

1 maja 2019, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Jyrki Katainen oraz premier Mateusz Morawiecki podczas szczytu na dziedzińcu Zamku Królewskiego
Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Jyrki Katainen oraz premier Mateusz Morawiecki podczas szczytu na dziedzińcu Zamku Królewskiego/PAP
Jestem zaskoczony, że w Polsce odsetek samozatrudnionych jest aż tak wysoki - przyznał wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Jyrki Katainen, przebywający dziś z wizytą w Warszawie. Jego zdaniem to może być częściowo efekt zmuszania pracowników do takiej formy działalności przez pracodawców. Polityk ocenił także m.in. aktualny stan Unii Europejskiej oraz zagrożenia, z jakimi szykująca się do eurowyborów Wspólnota musi się teraz zmierzyć.

Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że Polska zajmuje wysokie, trzecie miejsce w całej UE pod kątem liczby osób samozatrudnionych. W naszym kraju odsetek samozatrudnionych wśród wszystkich zatrudnionych wyniósł 18 proc. Przed nami jest tylko Grecja (30 proc.) i Włochy (22 proc.) 

Dane te na spotkaniu z dziennikarzami kilku redakcji - w tym DGP i Forsal.pl - skomentował wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej (KE) Jyrki Katainen. - - ocenił.

Wiceszef KE nie odniósł się jednak w sposób konkretny do pomysłu naszego rządu, by weryfikować, które osoby z jednoosobową działalnością gospodarczą i płacące 19-proc. podatek dochodowy, są tak naprawdę samozatrudnionymi. Do niedawna ta koncepcja funkcjonowała jako "test przedsiębiorcy" - choć zapowiedziano wycofanie się z tego pomysłu (oprotestował go resort przedsiębiorczości i technologii), to jednak możliwe, że tego rodzaju weryfikacja będzie od 2020 roku możliwa dzięki zmianie definicji przychodów z biznesu w ustawie o PIT. - - stwierdził.

Wiceszef KE pytany o to, w jakim stanie aktualnie jest Unia Europejska, nakreślił trzy główne wątki. Pierwszy to postępująca integracja w różnych obszarach. Jego zdaniem widać to np. w zakresie unii kapitałowej, polityki względem wyrobów plastikowych czy gospodarki o obiegu zamkniętym. - - ocenił Jyrki Katainen.

Drugi wątek to wyzwania zewnętrzne. Tu jednym tchem wskazał na politykę Donalda Trumpa, a także rządów Chin i Rosji. - Po raz pierwszy w historii amerykański i rosyjski prezydent podziela ten sam pogląd w stosunku do Europy, zgodnie z którym im bardziej będzie podzielona, tym lepiej - diagnozuje wiceszef KE. Nie ulega jednak wątpliwości, że największym zagrożeniem w tej chwili jest polityka Kremla. - wskazał. Jednocześnie zapewnił, że "jak dotąd" nie odnotowano, by Rosja ingerowała np. w przygotowania do majowych eurowyborów. Wyraźnie jednak sugerował, że z takim zagrożeniem należy się liczyć, z uwagi na dotychczasowe ingerencje Rosji w referenda czy wybory, które miały miejsce w Europie. - - ocenił Jyrki Katainen.

Trzecia kwestia to wyzwania wewnętrzne, których jeszcze kilka lat temu nie było. - - stwierdza Katainen. Jego zdaniem niektórzy politycy europejscy uznają, że skoro wygrali demokratyczne wybory, to daje im siłę do robienia wszystkiego, co im się tylko podoba. A to stoi w sprzeczności z pewnymi wartościami, na których opiera się demokracja liberalna.

Jyrki Katainen pytany był również o propozycję KE, by wypłatę eurofunduszy dla krajów członkowskich uzależnić od przestrzegania przez nie zasad praworządności. - - stwierdził.

Nawet jeśli nikt nie byłby temu przeciwny, kontrowersje budzi to, kto i jak miałby decydować o tym, czy dany kraj przestrzega praworządności lub nie. - - powiedział wiceszef KE. - - bronił koncepcji Jyrki Katainen. Sęk w tym, że w Radzie nie ma dziś większości, która potwierdziłaby, że w Polsce nie przestrzega się zasad praworządności. Czy w takim razie KE nie przekonała innych państw członkowskich i powinna przyznać się do błędu w ocenie? - - przyznał bez ogródek Katainen. Jego zdaniem nowy instrument proponowany przez KE zakończy sytuację, w której takie "milczenie" czy "chowanie się" w sprawach fundamentalnych będzie możliwe.

"Unia nie jest tylko krową, którą można wydoić"

- - powiedział także Katainen dziennikarzom w Warszawie, cytowany przez agencję Reutera.

Komisarz ocenił, że "rozwój gospodarczy Polski jest niezwykły", dzięki członkostwu kraju we Wspólnocie, z której kraj ten dostał ponad 100 mld euro.

Zastrzegł jednak, że Polska sama stawia się w słabszej pozycji z powodu konfliktu z Brukselą w kwestii rządów prawa. Choć Katainen zauważył, że uruchomiona wobec Polski procedura z art. 7 unijnego traktatu teoretycznie mogłaby doprowadzić do pozbawienia kraju prawa głosu w UE, to przyznał, że na razie proces ten wywołał nieznaczną tylko odpowiedź Warszawy - pisze Reuters.

- - powiedział komisarz.

- - dodał.

Komisja Europejska rozpoczęła procedurę z art. 7 wobec Polski pod koniec 2017 r. w związku ze zmianami w sądownictwie. Od tego czasu władze w Warszawie wycofały się z kwestionowanych zmian; w Radzie ds. Ogólnych odbyły się w tej sprawie trzy wysłuchania oraz kilka dyskusji w ramach punktu informacyjnego.

Jednocześnie fiński polityki ocenił, że Polska jest gotowa na wejście do strefy euro. - - powiedział.

Katainen jest gościem odbywającego się w środę na Zamku Królewskim w stolicy szczytu 13 państw, które dołączyły do Unii Europejskiej w minionych 15 latach. Together for Europe - High Level Summit wspomina obchody rozszerzenia UE z 2004 r., gdy do Wspólnoty przystąpiła również Polska. W spotkaniu biorą udział m.in. szefowie rządów państw europejskich.

1 maja 2004 r. do UE dołączyło dziesięć państw: Cypr, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry. W roku 2007 roku do wspólnoty dołączyły Rumunia i Bułgaria, a w 2013 roku - Chorwacja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj