Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że Polska zajmuje wysokie, trzecie miejsce w całej UE pod kątem liczby osób samozatrudnionych. W naszym kraju odsetek samozatrudnionych wśród wszystkich zatrudnionych wyniósł 18 proc. Przed nami jest tylko Grecja (30 proc.) i Włochy (22 proc.)
Dane te na spotkaniu z dziennikarzami kilku redakcji - w tym DGP i Forsal.pl - skomentował wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej (KE) Jyrki Katainen. - - ocenił.
Wiceszef KE nie odniósł się jednak w sposób konkretny do pomysłu naszego rządu, by weryfikować, które osoby z jednoosobową działalnością gospodarczą i płacące 19-proc. podatek dochodowy, są tak naprawdę samozatrudnionymi. Do niedawna ta koncepcja funkcjonowała jako "test przedsiębiorcy" - choć zapowiedziano wycofanie się z tego pomysłu (oprotestował go resort przedsiębiorczości i technologii), to jednak możliwe, że tego rodzaju weryfikacja będzie od 2020 roku możliwa dzięki zmianie definicji przychodów z biznesu w ustawie o PIT. - - stwierdził.
Wiceszef KE pytany o to, w jakim stanie aktualnie jest Unia Europejska, nakreślił trzy główne wątki. Pierwszy to postępująca integracja w różnych obszarach. Jego zdaniem widać to np. w zakresie unii kapitałowej, polityki względem wyrobów plastikowych czy gospodarki o obiegu zamkniętym. - - ocenił Jyrki Katainen.
Drugi wątek to wyzwania zewnętrzne. Tu jednym tchem wskazał na politykę Donalda Trumpa, a także rządów Chin i Rosji. - Po raz pierwszy w historii amerykański i rosyjski prezydent podziela ten sam pogląd w stosunku do Europy, zgodnie z którym im bardziej będzie podzielona, tym lepiej - diagnozuje wiceszef KE. Nie ulega jednak wątpliwości, że największym zagrożeniem w tej chwili jest polityka Kremla. - wskazał. Jednocześnie zapewnił, że "jak dotąd" nie odnotowano, by Rosja ingerowała np. w przygotowania do majowych eurowyborów. Wyraźnie jednak sugerował, że z takim zagrożeniem należy się liczyć, z uwagi na dotychczasowe ingerencje Rosji w referenda czy wybory, które miały miejsce w Europie. - - ocenił Jyrki Katainen.
Trzecia kwestia to wyzwania wewnętrzne, których jeszcze kilka lat temu nie było. - - stwierdza Katainen. Jego zdaniem niektórzy politycy europejscy uznają, że skoro wygrali demokratyczne wybory, to daje im siłę do robienia wszystkiego, co im się tylko podoba. A to stoi w sprzeczności z pewnymi wartościami, na których opiera się demokracja liberalna.
Jyrki Katainen pytany był również o propozycję KE, by wypłatę eurofunduszy dla krajów członkowskich uzależnić od przestrzegania przez nie zasad praworządności. - - stwierdził.
Nawet jeśli nikt nie byłby temu przeciwny, kontrowersje budzi to, kto i jak miałby decydować o tym, czy dany kraj przestrzega praworządności lub nie. - - powiedział wiceszef KE. - - bronił koncepcji Jyrki Katainen. Sęk w tym, że w Radzie nie ma dziś większości, która potwierdziłaby, że w Polsce nie przestrzega się zasad praworządności. Czy w takim razie KE nie przekonała innych państw członkowskich i powinna przyznać się do błędu w ocenie? - - przyznał bez ogródek Katainen. Jego zdaniem nowy instrument proponowany przez KE zakończy sytuację, w której takie "milczenie" czy "chowanie się" w sprawach fundamentalnych będzie możliwe.
"Unia nie jest tylko krową, którą można wydoić"
- - powiedział także Katainen dziennikarzom w Warszawie, cytowany przez agencję Reutera.
Komisarz ocenił, że "rozwój gospodarczy Polski jest niezwykły", dzięki członkostwu kraju we Wspólnocie, z której kraj ten dostał ponad 100 mld euro.
Zastrzegł jednak, że Polska sama stawia się w słabszej pozycji z powodu konfliktu z Brukselą w kwestii rządów prawa. Choć Katainen zauważył, że uruchomiona wobec Polski procedura z art. 7 unijnego traktatu teoretycznie mogłaby doprowadzić do pozbawienia kraju prawa głosu w UE, to przyznał, że na razie proces ten wywołał nieznaczną tylko odpowiedź Warszawy - pisze Reuters.
- - powiedział komisarz.
- - dodał.
Komisja Europejska rozpoczęła procedurę z art. 7 wobec Polski pod koniec 2017 r. w związku ze zmianami w sądownictwie. Od tego czasu władze w Warszawie wycofały się z kwestionowanych zmian; w Radzie ds. Ogólnych odbyły się w tej sprawie trzy wysłuchania oraz kilka dyskusji w ramach punktu informacyjnego.
Jednocześnie fiński polityki ocenił, że Polska jest gotowa na wejście do strefy euro. - - powiedział.
Katainen jest gościem odbywającego się w środę na Zamku Królewskim w stolicy szczytu 13 państw, które dołączyły do Unii Europejskiej w minionych 15 latach. Together for Europe - High Level Summit wspomina obchody rozszerzenia UE z 2004 r., gdy do Wspólnoty przystąpiła również Polska. W spotkaniu biorą udział m.in. szefowie rządów państw europejskich.
1 maja 2004 r. do UE dołączyło dziesięć państw: Cypr, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry. W roku 2007 roku do wspólnoty dołączyły Rumunia i Bułgaria, a w 2013 roku - Chorwacja.