Dziennik Gazeta Prawana logo

Umorzona sprawa Marszu Równości. Wojewoda przeprosi, ale "pozostaje przeciwnikiem promocji zboczeń"

9 maja 2019, 12:42
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
lgbt
lgbt/Shutterstock
Sąd Rejonowy Lublin-Zachód umorzył w czwartek sprawę wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka, przeciwko któremu prywatny akt oskarżenia wniósł organizator Marszu Równości, Bartosz Staszewski. 

Chodzi o słowa wojewody o marszu jako promocji dewiacji, którymi poczuł się zniesławiony Bartosz Staszewski. Po negocjacjach z udziałem mediatora sądowego, strony uzgodniły treść oświadczenia, które ma wygłosić wojewoda na swoim kanale YouTube. To stało się podstawą umorzenia postępowania.

Postępowanie było niejawne, postanowienie sądu jest nieprawomocne.

Wojewoda Czarnek powiedział dziennikarzom, że to jego forma ugody została przyjęta, nie wycofuje się ze swoich przekonań, natomiast nie miał intencji kogokolwiek obrażać. - – powiedział.

- – powiedział Czarnek.

- – dodał wojewoda.

Bartosz Staszewski powiedział, że ugoda to "zwycięstwo osób LGBT nad homofobiczną mową nienawiści".

- – powiedział Staszewski.

-– dodał Staszewski.

W treści oświadczenia, które wojewoda ma opublikować, zapewnia on m.in., że nie było nigdy jego zamiarem "obrażenie, ani dyskryminowanie kogokolwiek słowami wypowiedzianymi w dniu 27 września 2018 r. na temat planowanego wówczas w Lublinie Marszu Równości, w tym żadnej grupy społecznej".

"Jest mi niezmiernie przykro, że moje słowa wypowiedziane na youtube w dniu 27 września 2018 r. i w dniach następnych wywołały u odbiorców negatywne oceny co do moich intencji. Wszystkich, w szczególności Pana Bartosza Staszewskiego, którzy z tego powodu poczuli się urażeni - przepraszam. Powyższe jednak w żaden sposób nie zmienia mojej jednoznacznie negatywnej oceny homoseksualizmu" – głosi uzgodnione oświadczenie.

Sprawa dotyczy komentarza wojewody Przemysława Czarnika zamieszczonego na jego wideoblogu, w którym krytykując organizowanie Marszu Równości w Lublinie, powiedział on m.in., że sprzeciwia się promowaniu "zboczeń, dewiacji, wynaturzeń", postaw "antyrodzinnych, antychrześcijańskich", "sprzecznych z katechizmem, sprzecznych z Konstytucją RP", która - jak przypominał – chroni "tylko małżeństwo heteroseksualne, związek kobiety i mężczyzny".

Organizator marszu, Bartosz Staszewski, wniósł do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko wojewodzie, w którym domagał się przeprosin za te – jego zdaniem - obraźliwe i zniesławiające go w opinii publicznej słowa. Sąd początkowo umorzył postępowanie. Uznał, że choć słowa wojewody - "zboczenie", "dewiacja", "wynaturzenie" - mają treść wybitnie ujemną i negatywny wydźwięk, to jednak wypowiedziane zostały w ramach debaty publicznej.

Staszewski zaskarżył to postanowienie do sądu okręgowego, który w lutym tego roku je uchylił i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Jak tłumaczył wówczas sędzia Artur Ozimek, "sąd rejonowy nie podjął żadnej próby dokonania oceny, czy wypowiedź oskarżonego stanowiła przestępstwo, a jeśli tak, to jakie".

Marsz Równości przeszedł ulicami Lublina 13 października ubiegłego roku. Wzięło w nim udział około 1,5 tys. osób. Marsz usiłowali blokować jego przeciwnicy, wielu z nich zachowywało się agresywnie. Interweniowała policja. Kilkadziesiąt osób spośród blokujących usłyszało zarzuty dotyczące m.in. czynnej napaści na policjanta, naruszenia nietykalności cielesnej, udziału w bójce, udział w zbiegowisku publicznym, rozboju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj