- Dzisiaj klub PO-KO składa trzy skargi, trzy zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Telewizję Publiczną. Jest to skarga do KRRiT, jest to zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa - do prokuratury. Jest to także zawiadomienie o łamaniu Kodeksu wyborczego przez Telewizję Publiczną do Państwowej Komisji Wyborczej - powiedziała na konferencji prasowej w Sejmie wiceszefowa komisji kultury i środków przekazu Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO-KO).

Jak podkreśliła zawiadomienia powstały w reakcji na raport Towarzystwa Dziennikarskiego, które monitorowało przez dwa tygodnie przed eurowyborami "zachowania Telewizji Publicznej" i główne wydania "Wiadomości". Posłanka zaznaczyła, że było to już drugie takie badanie Towarzystwa Dziennikarskiego nt. TVP. - I drugi raz z rzędu powtórzyły się w nim te same wady, błędy, a właściwie, nie waham się tego słowa użyć - przestępstwa - powiedziała Śledzińska-Katarasińska.

Według niej Telewizja Publiczna "systematycznie i z premedytacją" narusza artykuły ustawy o radiofonii i telewizji. A KRRiT nie reaguje na zachowanie TVP - dodała.

Posłanka podkreśliła, że na początku tego roku Telewizja Publiczna otrzymała prawie 1,3 mld zł na mocy noweli ustawy o opłatach abonamentowych, która zakłada rekompensaty w wysokości 1 mld 260 mln zł dla publicznej radiofonii i telewizji z tytułu utraconych w latach 2018-19 opłat abonamentowych.

Śledzińska-Katarasińska powiedziała, że kwota, którą otrzymała TVP "właściwie stała się funduszem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości". - Ponieważ zbliżają się trzecie wybory (do polskiego parlamentu) to (złożenie zawiadomień) jest naszą próbą zatrzymania tego procederu, jaki toczy się na ul. Woronicza (w siedzibie TVP) - powiedziała posłanka.

Paulina Hennig-Kloska (PO-KO) dodała, że na własnej skórze wielokrotnie odczuła "w jak bezwzględny, dotąd niespotykany sposób Telewizja Publiczna traktuje przeciwników obozu rządzącego".

- Zwracamy w swoich zawiadomieniach uwagę na to, że z kampanii na kampanię media publiczne posuwają się coraz dalej. Dzisiaj media publiczne to już nie tylko media sprzyjające obozowi władzy i promujące kandydatów obozu rządzącego i ich program, to już nie tylko telewizja, która szczuje na polityków opozycji. Ale to jest także telewizja, która dopuszcza się jawnej manipulacji dźwiękiem i obrazem oraz kreowania fałszywych informacji - powiedziała Hennig-Kloska.

Oceniła, że KRRiT jest ws. działań TVP bezczynna. Śledzińska-Katarasińska dodała, że Towarzystwo Dziennikarskie zaprezentuje swój raport podczas kongresu programowego Koalicji Obywatelskiej 12-13 lipca.