Według czwartkowych doniesień radia ZET, marszałek Sejmu lata z rodziną rządowym samolotem. Radio ZET dotarło do dokumentów potwierdzających sześć lotów, podczas których na pokładzie poza Kuchcińskim znajdowali się członkowie jego rodziny i oficer Służby Ochrony Państwa. Jak podkreśliło radio, nie wiadomo, czy rodzina Kuchcińskiego zapłaciła za te loty.

W piątek dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka informował, że wszystkie przeloty marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego rządowymi samolotami były związane z obowiązkami służbowymi. Ponadto przekazał, że marszałek zdecydował o pokryciu kosztów przelotu członków rodziny, a pieniądze zostaną przeznaczone na cele charytatywne.

Dyrektor CIS wyjaśnił następnie, że "kwota zostanie oszacowana na podstawie umowy Kancelarii Sejmu z PLL LOT". "Zgodnie z nią koszty przelotów poselskich są zryczałtowane na poziomie 572,40 zł (przelot dla jednej osoby w jedną stronę) i w ten sposób zostanie ustalona wysokość przelewu" - poinformował Grzegrzółka.

Rzecznik PO zwracał uwagę na sobotniej konferencji prasowej, że wyjaśnienia CIS to "zasłona dymna" i marszałek Sejmu powinien sam wyjaśnić tę sprawę.

Pierwsze pytanie, panie marszałku Kuchciński, w ciągu czterech lat, ile było tych lotów specjalnymi rządowymi samolotami do Rzeszowa? Ile osób panu towarzyszyło - z rodziny, znajomych z partii politycznych, czy ich rodzin? Jaki był cel tych lotów do Rzeszowa? - pytał poseł PO-KO.

Drugie pytanie, które Grabiec skierował do Kuchcińskiego, dotyczy kosztów lotów. Polityk podkreślił, że Gulfstream, którym Kuchciński latał do Rzeszowa, to specjalny samolot dalekiego zasięgu, który kosztował ponad 220 mln zł, a każdy lot tym samolotem kosztuje dziesiątki tysięcy złotych. Z kolei loty o statusie HEAD wymagają pogotowia drugiego samolotu.

I trzecie pytanie (...), kto kłamie w tej sprawie? Kto okłamał dziennikarzy i kto okłamał opinię publiczną twierdząc kilka tygodni temu, że nie było lotów na trasie do Rzeszowa z udziałem rodziny marszałka Kuchcińskiego, że marszałek Kuchciński nie zabierał na pokład żadnych postronnych osób? - dopytywał Grabiec.

Oczekuję, że marszałek Kuchciński odpowie na te pytania opinii publicznej w Polsce i posłom parlamentu, przez których został wybrany na urząd marszałka - oświadczył rzecznik PO. Zdaniem Grabca użytkowanie specjalnych rządowych samolotów przypomina zachowanie rosyjskich oligarchów i arabskich szejków, a nie polityka demokratycznego państwa.

Grabiec stwierdził też, że opinia publiczna ma za małą wiedzę, by ocenić dziś, czy zaproponowane przez marszałka Sejmu zadośćuczynienie jest wystarczające. "Być może tutaj doszło do naruszenia zupełnie innych przepisów, może sprawą powinien zająć się prokurator? Może mamy do czynienia z wyłudzeniem tego rodzaju, że to nie jest kwestia tylko moralnego zadośćuczynienia, ale postępowania prokuratury" - powiedział poseł PO-KO.

W ocenie Grabca w związku z tą sytuacją Marek Kuchciński powinien zrezygnować z funkcji marszałka Sejmu. W piątek klub parlamentarny PO-KO złożył w Sejmie wniosek w tej sprawie.