Zobowiązuję wszystkich pełnomocników powiatowych do zintensyfikowania w podległych powiatach akcji zbierania podpisów. Na listach do Senatu proszę nie wpisywać nazwiska kandydata. M. Walkiewicz". Tej treści SMS z komórki posła Mieczysława Walkiewicza, szefa PiS na Opolszczyźnie, wzbudził podejrzenia senatora Jarosława Chmielewskiego z tejże partii. - czytamy w DZIENNIKU
"Zbieranie podpisów in blanco, jeśli rzeczywiście miało miejsce, jest przestępstwem i każdy ma wręcz obowiązek reagować w takiej sytuacji" - ocenia Chmielewski. Polityk zgłosił już sprawę policji. Walkiewicz zaprzecza.
"Nie wysyłałem tych wiadomości" - mówi. "Podczas sobotniego spotkania z okazji otwarcia biura wyborczego PiS w Opolu zostawiłem komórkę do ładowania, w tym czasie wychodziłem po papierosy na stację benzynową, wtedy ktoś, nie wiem kto, mógł użyć tej komórki bez mojej wiedzy" - tłumaczy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|