Z końcem listopada mija druga, 2,5-letnia kadencja Donalda Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej. Zastąpi go były premier Belgii Charles Michel. W piątek w Brukseli odbędzie się ceremonia przekazania stanowiska.
Legutko ocenia, że okres ostatnich pięciu lat był dla Unii Europejskiej bardzo trudny. – mówi w rozmowie z PAP.
Jak wskazuje europoseł PiS, Tusk został wybrany na stanowisko szefa Rady z klucza geograficznego, bo na czele instytucji unijnych brakowało przedstawicieli krajów Europy Środkowo-Wschodniej.- mówi.
Jego zdaniem podczas brexitu uwidoczniła się słabość Tuska na tym stanowisku. - ocenia.
W opinii europosła choć Tusk był przez długi czas traktowany życzliwie w Parlamencie Europejskim, to obecnie instytucja ta ocenia go krytycznie. Powodem było jego podejście do wyboru osób na kluczowe stanowiska w UE.
- powiedział.
Legutko uważa, że Tusk miał "kilka jaśniejszych momentów" w trakcie swojej kadencji w Brukseli. - powiedział.
W opinii szefa EKR Tusk w zasadzie nie ma poglądów. - wskazał.
Jak wskazuje, nie można też zapominać, że Tusk, będąc szefem Rady, komentował bieżące wydarzenia polityczne w Polsce.- ocenia.
W opinii europosła otwarte pozostaje pytanie, dlaczego Tusk został szefem Europejskiej Partii Ludowej - wskazał.
Legutko podkreśla też, że system unijny z przewodniczącym Rady Europejskiej jest źle skonstruowany z punktu widzenia skuteczności czy politycznej racjonalności. - wskazał.