Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarnecki: Stara UE grilluje nasz region Europy; Unia zmierza na równię pochyłą

16 stycznia 2020, 09:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Europoseł Ryszard Czarnecki
<p>Europoseł Ryszard Czarnecki</p>/PAP Archiwalny
Widać, że ta stara Unia grilluje nasz region Europy, a nie chce debaty o pobiciu przez policję sędziów w Francji - mówił w czwartek europoseł Ryszard Czarnecki (PiS). Ocenił, że jedną z przyczyn Breksitu jest taka "hipokryzja i arogancja", co też prowadzi UE na "równię pochyłą".

Czarnecki był pytany w czwartek w radiowej Jedynce o ocenę środowej debaty w Parlamencie Europejskim na temat praworządności w Polsce. Europoseł zwrócił uwagę, że tego dnia w PE były aż trzy debaty o trzech krajach członkowskich UE z naszego regionu - Polsce, Węgrzech i Czechach. podkreślił.

Pytany, czy jest dla niego jasne, dlaczego nie można było debatować w PE o sytuacji we Francji, powiedział, że nie wyjaśniano tego. "Zero argumentów merytorycznych - +nie, bo nie+. (...) To jest sytuacja podwójnych standardów, to jest bardzo widoczne" - ocenił.

Czarnecki zwrócił uwagę na symboliczny wymiar tych wydarzeń, gdyż - jak mówił - "akurat dzieje się to w miesiącu, w którym Wielka Brytania oficjalnie opuszcza Unię Europejską". "Ona ją opuszcza właśnie także dlatego, że ze strony Unii było dużo hipokryzji, arogancji i traktowania nierównego także Wielkiej Brytanii".

Według europosła PiS, prowadzi to do tego, że jeżeli Unia Europejska będzie "fundować kolejne tego typu spektakle", jak w środę w PE, to "wzrost eurosceptycyzmu, nie tylko w Polsce, ale w innych krajach europejskich, będzie oczywisty". "Unia Europejska znajdzie się na równi pochyłej".

Pytany o próby powiązanie przestrzegania praworządności z wielkością przekazywanych środków unijnych, Czarnecki ocenił, że kwestia sądów, kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej, Trybunału Konstytucyjnego - "to są tylko preteksty".

- powiedział.

W Parlamencie Europejskim w środę wieczorem odbyła się debata na temat prowadzonej wobec Polski procedury z art. 7 unijnego traktatu. W trwającej blisko półtorej godziny debacie, w której głos zabrało około 30 eurodeputowanych, nie zabrakło emocji i oskarżeń z obu stron sporu politycznego. Europarlament nie może milczeć, jeśli chodzi o zagrożenie praworządności w Polsce i będzie bronić polskich sędziów - mówili podczas debaty przedstawiciele głównych grup politycznych w PE. PiS przekonywało, że sądy w Polsce są niezawisłe, a wymiar sprawiedliwości jest reliktem komunizmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj