Lech Wałęsa zwrócił się do Andrzeja Dudy w poniedziałek na Twitterze. "Jako współtwórca i Przewodniczący od zarania do odejścia na urząd Prezydenta zabraniam Panu powoływać się na Solidarność. Za postawę jaką Pan prezentuje, burzenie trójpodziału władz, o który Solidarność walczyła, łamanie Konstytucji, manipulacje" - napisał.
Andrzej Duda w sobotę brał udział w karczmie piwnej regionu śląsko-dąbrowskiego "Solidarności" w katowickim spodku. Podczas swojego wystąpienia poinformował, że zaprosił przewodniczącego Piotra Dudę i całą Komisję Krajową, aby jej pierwsze posiedzenie w tym roku odbyło się na Sali Kolumnowej w Pałacu Prezydenckim.
Prezydent podkreślał, że Solidarność stała się ruchem masowym, oddolnym, wyrażającym wolę wolności. - mówił Andrzej Duda.
- podkreślił prezydent.
Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski powiedział PAP, że Kancelaria Prezydenta nie będzie komentowała wpisu Wałęsy.
Do sprawy odniósł się z kolei Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność". Napisał w oświadczeniu: "Wypowiedź byłego przewodniczącego Lecha Wałęsy, zabraniającego Prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie powoływania się na <Solidarność>, budzi jedynie uśmiech politowania.
"Jeśli Lech Wałęsa może komukolwiek czegoś zabraniać, to jedynie swoim dzieciom i wnukom, a nie Prezydentowi RP. Szczególnie, gdy dotyczy to Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego <Solidarność>. O tym decydują członkowie i władze Związku. Ci obecni, nie historyczni" - dodał.
Przewodniczący NSZZ ”Solidarność” zaznaczył też, że "nikt nie musiał obecnych tam członków <Solidarności> przekonywać do reformy sądownictwa”: "Wystąpienie Prezydenta tylko potwierdziło to, co od początku lat 90. jest dla nas oczywiste. Składaliśmy w tej sprawie własny projekt konstytucji, gdzie żądaliśmy m.in. oczyszczenia wymiaru sprawiedliwości z ludzi PRL-wskiego aparatu ucisku. Te osoby są w sądach do dzisiaj. Nawet w Sądzie Najwyższym".
We wtorek do sprawy ponownie odniósł się Lech Wałęsa.
"Odpowiedź dla Piotra Dudy. Pan urzęduje z całą komisją w budynku zorganizowanym przez Solidarność. Związek odziedziczył pan z dużym majątkiem od mojej Solidarności. Przyjdzie czas rozliczenia prędzej czy później. Do tego potrzebne są wolne sądy a wy i PIS boicie się rozliczeń" - napisał na TT.