- podkreśla Duda.
Prezydent zaczyna swój list od przypomnienia faktów dotyczących wyzwolenia obozu:
Duda przypomina, że w Auschwitz zamordowano ponad milion Żydów, kilkadziesiąt tysięcy Polaków, Romów, Sinti i więźniów politycznych. Prezydent opisuje tortury i eksperymenty medyczne, jakie przeszli więźniowie, wskazując, jak niewielu udało się przetrwać.
– pisze prezydent.
- dodaje Duda.
Prezydent podkreśla w liście rolę Polaków, pomagających Żydom przeżyć mimo drastycznych kar, które groziły za taką działalność. Wspomina rolę, jaką w informowaniu świata o Holokauście odegrał Witold Pilecki, który dobrowolnie dał się zamknąć w Auschwitz, a następnie uciekł z niego w 1943 roku, a przez czas pobytu w obozie wysyłał raporty na temat tego, co tam się dzieje.
Duda wymienia również emisariusza polskiego rządu, Jana Karskiego, świadka likwidacji getta warszawskiego i kuriera informującego świat o dokonywanym na polskich ziemiach ludobójstwie.
Prezydent przypomina zasługi Polskiego Państwa Podziemnego i istniejącej Rady Pomocy Żydom w Delegaturze Rządu Polskiego. Duda pisze również o wspólnej polsko-żydowskiej kulturze i wkładzie Żydów w tworzenie polskiego państwa przed II wojną światową.
- konkluduje szef państwa.
Duda kończy swój list nawiązaniem do organizowanych co roku od 15 lat obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Holokauście ustanowionego decyzją Zgromadzenia Ogólnego ONZ, który przypada 27 stycznia, w dniu wyzwolenia Auschwitz. - pisze polski przywódca.
List opublikowany na stronie internetowej "Le Figaro" to część kampanii edukacji historycznej "The Truth That Must Not Die", która powstała przy współpracy Polskiej Fundacji Narodowej i Instytutu Nowych Mediów. Stanowisko polskiego prezydenta zostało też zamieszczone w czwartek w niemieckim dzienniku "Die Welt" i w amerykańskiej gazecie "Washington Post".