Jak dodała prezes Przyłębska w odpowiedzi do prezes Gersdorf "zarówno Prezes TK jak i I prezes SN nie są w żadnym razie podmiotami uprawnionymi do arbitralnego rozstrzygnięcia w przedmiocie istnienia sporu kompetencyjnego w sprawie, która zawisła przez TK". Rozstrzygnięcie w tej sprawie stanowi wyłączną kompetencję TK - podkreśliła.

Reklama

W środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz Prezydentem RP a SN. Chodzi m.in. o przepisy konstytucji odnoszące się do podziału władz i powoływania sędziów.

Jeszcze w środę prezes TK poinformowała o zawieszeniu - z mocy ustawy - postępowania przed SN w związku z wnioskiem marszałek Sejmu. Chodzi o wyznaczone na czwartek posiedzenie trzech Izb tego sądu - Cywilnej, Karnej i Pracy - zainicjowane pytaniem I prezes SN Małgorzaty Gersdorf, dotyczącym udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez KRS w nowym składzie i statusu takich sędziów.

W czwartkowym piśmie prezes Gersdorf do prezes Przyłębskiej - do którego dotarła PAP - I prezes SN poinformowała, że nie istnieje spór kompetencyjny między Sejmem i Prezydentem RP a SN, ponieważ "aktualnie w SN nie toczy się żadne postępowanie objęte wnioskiem Marszałka Sejmu".

Gersdorf zastrzegła jednocześnie, że gdyby "postępowania objęte wnioskiem Marszałka Sejmu toczyły się w SN, to składy orzekające zastosują przepisy prawa obowiązującego w tym przedmiocie".

Pani pismo jest bezprzedmiotowe, a zawieszenie postępowania następuje z mocy prawa - odpowiedziała Przyłębska w piśmie do Gersdorf.

Zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK wszczęcie postępowania przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny.

Na przepis ten powołano się w środowym oświadczeniu wydanym przez prezes TK, wskazując, że w związku ze wszczęciem postępowania z wniosku marszałek Sejmu czwartkowe posiedzenie trzech Izb Sądu Najwyższego ulega zawieszeniu.

Po godz. 10. w czwartek w SN rozpoczęło się posiedzenie trzech Izb SN zainicjowane pytaniem prawnym przedstawionym przez I prezes tego sądu w zeszłym tygodniu. Pytanie prawne Gersdorf dotyczy tego, czy udział w składzie sądu powszechnego lub SN osoby powołanej na sędziego przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w jej obecnym składzie prowadzi do naruszenia Konstytucji RP, Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Traktatu o Unii Europejskiej, wskutek czego osoba taka jest nieuprawniona do orzekania lub skład sądu jest sprzeczny z przepisami.

W niejawnym posiedzeniu nie uczestniczą tzw. nowi sędziowie z Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN. "Uzasadnienie tego jest proste. Jest to zagadnienie dotyczące wprost i osobiście ich statusu i I prezes SN odwołuje się do starej maksymy, że sędziowie nie mogą orzekać we własnej sprawie" - przekazał rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. Wszyscy sędziowie utworzonych na mocy nowej ustawy o SN Izb Dyscyplinarnej i Kontroli Nadzwyczajnej zostali wyłonieni w postępowaniach prowadzonych przed obecnym składem KRS. SN wyłączył także z czwartkowego posiedzenia siedmioro sędziów Izby Cywilnej SN, których również wyłonił obecny skład KRS.