We wtorek późnym wieczorem w Strasburgu na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbędzie się debata z udziałem przedstawicieli Komisji Europejskiej i Rady UE na temat praworządności w Polsce. Wniosek o dodanie tego punktu do sesji PE złożyła frakcja Odnowić Europę, uzasadniając to podpisaniem noweli ustaw rozszerzających odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów w Polsce.
Marek Sawicki pytany w Radiu Plus, czy PSL ma wypracowane w tej sprawie stanowisko zapowiedział, że będzie "zachęcał swoich europosłów, aby przy kolejnym głosowaniu, które dotyczy Polski, a przede wszystkim powiązania praworządności z pieniędzmi, nie brali w nim udziału". Jak dodał, to dlatego, że "te sprawy musimy rozwiązać tu, w Polsce".
Dopytany, czy zatem nie lepiej będzie zagłosować przeciw takiemu rozwiązaniu Sawicki odpowiedział, że PSL od ponad dwóch lat mówi o potrzebie reformy wymiaru sprawiedliwości oraz o potrzebie wprowadzenia sędziów pokoju i określenia zakresu ich zadań w ramach powiatów. - oświadczył.
- mówił Sawicki.
Dopytywany, czy jest przeciw mechanizmowi łączenia praworządności z unijnymi pieniędzmi, Sawicki odpowiedział: . Podkreślił, że środki unijne przeznaczane są na politykę spójności oraz na rolnictwo. - zaznaczył Sawicki.
Polityk dopytywany, czemu posłowie mieliby nie brać udziału w głosowaniu zamiast głosować przeciw zapowiedział, że "być może będzie ich namawiał także do tego".
Sawicki poinformował też, że po ostatnim głosowaniu w Parlamencie Europejskim ws. powiązania praworządności z funduszami unijnymi, odbył rozmowę z europosłem PSL Jarosławem Kalinowskim; podkreślił, że był "zażenowany" tym, że posłowie z PSL głosowali za taką rezolucją.
W połowie stycznia Parlament Europejski przyjął rezolucję ws. praworządności w Polsce i na Węgrzech. W głosowaniu udział wzięło 665 eurodeputowanych. Za przyjęciem rezolucji opowiedziało się 446, przeciwko niej zagłosowało 178. Od głosu wstrzymało się 41 europosłów.
Rezolucję poparli politycy wybrani z list Koalicji Europejskiej oraz Wiosny. Eurodeputowani PSL poparli rezolucję, jednocześnie głosując przeciwko poprawce, która mówi o dostępie do środków z budżetu UE.