- podkreśliła cytowana w oświadczeniu Europejskiej Partii Ludowej europosłanka tej frakcji odpowiedzialna za kwestie praworządności Roberta Metsola.
To reakcja na poniedziałkowe głosowanie w Sejmie, zgodnie z którym tegoroczne wybory prezydenckie mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przegłosowane przez posłów przepisy stanowią też, że w stanie epidemii marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu.
- oceniła Metsola.
Jej zdaniem wyniki takiego głosowania raczej nie będą uznane przez międzynarodowe instytucje, a zwycięzca wyborów będzie miał bardzo słaby demokratyczny mandat. W ocenie Metsoli obowiązujące obecnie restrykcje wprowadzone ze względu na walkę z rozprzestrzenianiem się koronawirusa uniemożliwiają prowadzenie kampanii wszystkim kandydatom z wyjątkiem przedstawiciela PiS, czyli prezydenta Andrzeja Dudy.
- oceniła maltańska polityk.
Również wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, hiszpański europoseł Esteban Gonzalez Pons wyraził swoje zaniepokojenie - jak to określił - niekonstytucyjnym głosowaniem, by przeforsować wybory w czasie pandemii. "To zagrożenie dla obywateli i zagrożenie dla demokracji" - napisał na Twitterze.
Wcześniej we wtorek grupa Socjalistów i Demokratów (S&D) w PE wyraziła podobne stanowisko zarzucając PiS, że "podążając śladami węgierskiego rządu, polska partia rządząca próbuje wykorzystać pandemię koronawirusa, by dalej podważać demokratyczne standardy i procedury".
- zaznaczyła rzeczniczka grupy S&D ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, europosłanka Birgit Sippel.
Również Zieloni w PE skrytykowali pomysł przeprowadzania wyborów prezydenckich w czasie pandemii. .
Zdaniem szefa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, europosła PiS Ryszarda Legutki priorytetem EPL, socjalistów i liberałów jest to, aby odsunąć od władzy czy możliwie utrudnić życie obecnym rządom. Jak zaznaczył, nieprawdą jest, że opozycja w Polsce nie może prowadzić kampanii. - powiedział jeszcze we wtorek PAP polityk.
Swój niepokój o wolne i uczciwe wybory, a także jakość głosowania wyraziła w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viera Jourova. Wywodzący się z PiS unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski podkreślił jednak w środę w rozmowie z polskimi dziennikarzami, że "przynajmniej w tej chwili nie są przewidziane żadne prawne środki w stosunku do Polski" w sprawie planowanych wyborów.