Wnioski o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu złożyli przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.

Reklama

Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu głosowało 199 posłów, przeciwko głosowało 246, a sześć osób wstrzymało się od głosu.

Za dalszymi pracami nad projektem opowiedział się klub PiS. Udziału w głosowaniu nie wzięli dwaj posłowie: Michał Dworczyk oraz Krzysztof Sobolewski.

Za zaprzestaniem prac nad projektem zagłosował cały klub Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej oprócz posłanki Krystyny Skibińskiej. Z klubu PSL-Kukiz15 19 posłów opowiedziało się za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu, pięciu posłów zagłosowało przeciwko, a sześcioro wstrzymało się od głosu. Z koła Konfederacji siedmiu posłów zagłosowało za dalszymi pracami, jeden był przeciwko, a trzech nie brało udziału w głosowaniu.

Oznacza to, że projekt będzie procedowany dalej w sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach.

Za pracami nad projektem opowiedział się resort sprawiedliwości. - Uważamy, że zmierza on w słusznym celu ochrony dzieci. Wczesna seksualizacja nie tylko zaburza rozwój emocjonalny i intelektualny dziecka, ale może prowadzić do uzależnienia od pornografii, różnych zachowań kompulsywnych, co w efekcie prowadzi do rozpadu rodzin i innych negatywnych zachowań - mówił w środę wiceminister Marcin Warchoł.

Obywatelski projekt noweli Kodeksu karnego powstał z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do Życia, a przygotowała go inicjatywa "Stop pedofilii". Pod projektem podpisało się ponad 265 tys. osób. W październiku zeszłego roku projekt był już raz omawiany w Sejmie poprzedniej kadencji, ale ze względu na nową kadencję parlamentu pierwsze czytanie musiało odbyć się ponownie.

Propozycja zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich obcowania płciowego. Osoba, która będzie propagowała lub pochwalała takie zachowania wśród małoletnich "za pomocą środków masowego komunikowania", ma podlegać karze pozbawienia wolności do lat trzech. Takiej samej karze ma podlegać osoba, która dopuszczałaby się tego czynu w związku prowadzoną edukacją lub działając na terenie szkoły.

Obecnie w art. 200b mowa jest jedynie o publicznym propagowaniu treści o charakterze pedofilskim, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.