Sławomir Neumann był w poniedziałek w Polskim Radiu 24 pytany, dlaczego Małgorzata Kidawa-Błońska sama ogłosiła swoją rezygnację ze startu w wyborach prezydenckich. tłumaczył polityk KO.
- podkreślił poseł.
Według Neumanna spadek w notowaniu Małgorzaty Kidawy Błońskiej wynikał "głównie z jej twardej determinacji" mówiącej o bojkocie wyborów, które zdaniem polityków KO nie byłyby "wyborami właściwymi, uczciwymi". powiedział polityk.
Pytany o kandydaturę Rafała Trzaskowskiego ocenił, że jest to najlepsza kandydatura dzisiaj. - zaznaczył. Jak dodał ta kandydatura "pokazuje świeżość, moc, determinację i otwartość na nowoczesność". dodał Neumann.
Poseł KO odniósł się także do słów Hanny Gronkiewicz-Waltz, która w piątek mówiła o już zebranych podpisach pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. zaznaczył Neumanna.
- dodał polityk.
Szczerski: Poziom agresji nowego kandydata KO na prezydenta pokazuje, że to zmiana na gorsze
Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski w Programie Pierwszym Polskiego Radia podkreślił, że zmiana kandydata KO nie zmieni niczego w samej kampanii Andrzeja Dudy. powiedział minister.
Szef gabinetu prezydenta ocenił, że w KO nastąpiła jednak „zmiana na gorsze”. Jak mówił, poziom agresji ze strony nowego kandydata po pierwszych wypowiedziach pokazuje, że kampania będzie „jeszcze bardziej przeciw” i będzie kampanią – „próbą odwetu”.
Przypomniał też, że prezydent podziękował za rywalizację poprzedniej kandydatce KO, wicemarszałek Sejmu Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Jego zdaniem Andrzej Duda uczynił to „bardziej ciepło” niż Koalicja Obywatelska, która zrobiła to „dość brutalnie”.
Szczerski odniósł się do wypowiedzi posłanki KO Izabeli Leszczyny, według której polska polityka chyba nie jest gotowa na Małgorzatę Kidawę-Błońską; jej zdaniem nie należy "rzucać pereł przed wieprze".
„Wypowiedź pani poseł Leszczyny pokazuje, jak wielkie wewnętrzne emocje targają tą grupą polityczną” – powiedział prezydencki minister.
Biedroń: Jeżeli Trzaskowski chce wchodzić do polityki ogólnopolskiej, to nie kosztem samorządu
Kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń podczas konferencji prasowej przed Sejmem odniósł się do ubiegania się o urząd prezydenta kraju prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego. ocenił. podkreślił.
Polityk Lewicy przyznał, że to trudny wybór. powiedział.
- mówił, zaznaczając, że zrobił to w odpowiedzialności za miasto.
- dodał.
Biedroń podkreślił, że gdyby był dziś prezydentem miasta, to zdecydowałby się nim pozostać. ocenił.
W niedzielę Rafał Trzaskowski, po odczytaniu na konferencji prasowej pytań od dziennikarzy TVP Info, powiedział: Podczas odpowiadania na kolejne pytania dodał: "Bardzo się cieszę, że będę mógł rozmawiać - no jeszcze tylko przez parę tygodni - z redaktorami i redaktorkami TVP Info o tych wszystkich manipulacjach, o tym, jak zatruwacie manipulacjami, życie w Polsce. To będzie bardzo fajna rozmowa".
Trzaskowski zapowiedział też, że jeśli zostanie prezydentem, powstanie nowa telewizja publiczna, .
Biedroń odniósł się w poniedziałek do słów Trzaskowskiego. - podkreślał.
Zadeklarował, że Lewica jest gotowa, aby wrócić do prac nad Obywatelskim Paktem Dla Mediów Publicznych. - mówił.
- powiedział.
Kosiniak-Kamysz: Rafał Trzaskowski to może być dobry uczeń
Lider PSL, kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Krakowie odniósł się do startu Rafała Trzaskowskiego (PO) w nadchodzących wyborach.
Zapewnił, że taka kandydatura oznacza dla niego "dobrą rywalizację, z poważnymi kandydatami", a także poważną dyskusję o Polsce i wsparcie, które spodziewa się uzyskać od prezydenta stolicy w drugiej turze wyborów. Według Kosiniaka-Kamysza "Polacy oczekują zmiany prezydenta, odejścia od upolitycznionej, upartyjnionej, ale też ubezwłasnowolnionej prezydentury Andrzeja Dudy, na rzecz prezydenta samodzielnego, z doświadczeniem, ale też reprezentującego całą Polskę, nie tylko wielkie miasta".
W ocenie lidera ludowców prezydent Warszawy to "dobry reprezentant w stolicy". Ale poza stolicą ani Trzaskowski, ani Szymon Hołownia nie czują Polski lokalnej, powiatowej - zauważył. - - zapewnił.
Zdaniem Kosiniaka-Kamysza w nadchodzących wyborach "Polacy będą decydować nie o tym, czy najfajniejszy z ich punktu widzenia kandydat wejdzie do drugiej tury, tylko najskuteczniejszy". - zadeklarował. Podkreślił, że decyzja o oddaniu głosu właśnie na niego oznacza "pragmatyczny wybór".
- zapewnił przewodniczący PSL. dodał. Jak zaznaczył - podkreślił polityk.
Kosiniak-Kamysz odniósł się także do kondycji mediów publicznych w Polsce, oceniając, że one "nigdy nie były apolityczne". wskazał. W ocenie lidera PSL powinna powrócić "normalność". podkreślił.