Wedle obowiązujących obostrzeń, które obowiązują przy jednym stoliku w restauracji może przebywać rodzina albo osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. Tymczasem Kancelaria Premiera opublikowała na Twitterze zdjęcia, na których premier siedzi przy jednym stoliku m.in. z właścicielami jednej z gliwickich restauracji, którzy skorzystali z rozwiązań zawartych w rządowej tarczy antykryzysowej.
Wszyscy nie tylko siedzą przy tym samym stoliku, ale nie mają zasłoniętego nosa i ust maseczkami.
– napisał na Twitterze Marek Tatała, wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju.
Premier pytany o zdjęcia z Gliwic w sobotę, odpowiedział, że "pewne odległości są zalecane, ale nie nakazywane".
– tłumaczył.
Lokale gastronomiczne zostały otwarte 18 maja. Zasady, które mają być w nich przestrzegane z racji epidemii koronawirusa, to m.in. odległości od krańca blatu jednego stolika do krańca blatu drugiego oraz 2-metrowy dystans między osobami, które czekają w kolejce do restauracji. Wymagana jest również dezynfekcja rąk przy wejściu na teren lokalu. Dozowniki z płynem do dezynfekcji mają się znajdować w obszarze sali jadalnej (przy punktach składania zamówień/ kasowych) oraz przy wyjściu z toalet - czytamy w wytycznych. Jedna z rekomendacji mówi również, "że przy jednym stoliku może przebywać rodzina lub osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. W innym przypadku przy stoliku powinny siedzieć pojedyncze osoby, chyba, że odległości między nimi wynoszą min i nie siedzą oni naprzeciw siebie. Wyjątkiem są stoliki, w których zamontowano przegrody, np. z pleksi, pomiędzy osobami".