Dziennik Gazeta Prawana logo

Dodatek solidarnościowy przyjęty przez Sejm. 1400 zł miesięcznie

4 czerwca 2020, 23:00
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
pieniądze
<p>pieniądze</p>/ShutterStock
Sejm uchwalił ustawę o dodatku solidarnościowym, przyznawanym by przeciwdziałać skutkom COVID-19, i o podniesieniu zasiłku dla bezrobotnych.

Sejm zajął się w czwartek wniesionym w środę przez prezydenta projektem ustawy o dodatku solidarnościowym. PiS uważa, że propozycja ta pokazuje, że Andrzej Duda dotrzymuje obietnic. Opozycja zgłosiła poprawki oceniając, że "miała być bomba, w wyszedł kapiszon”. 

Prezydent skierował do Sejmu projekt o dodatku przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID -19 w środę wieczorem.

Dodatek solidarnościowy ma być - w myśl projektu - świadczeniem przyznawanym maksymalnie przez trzy miesiące w okresie od 1 czerwca do 31 sierpnia 2020 r., a jego wysokość będzie wynosić 1400 zł miesięcznie. Dodatek ma przysługiwać osobom zatrudnionym na umowę o pracę i z którymi umowa o pracę została po 31 marca 2020 r. rozwiązana, albo uległa rozwiązaniu z upływem czasu, na który była zawarta. Projekt zakłada też od września podniesienie zasiłku dla bezrobotnych.

Sejm w czwartek po południu przeprowadził pierwsze czytanie prezydenckiego projektu, następnie przyjęty został w głosowaniu wniosek klubu PiS o natychmiastowe przejście do drugiego czytania tego projektu, bez odsyłania go do komisji. Potem odbyło się drugie czytanie, w którym PiS zgłosił wniosek o niezwłoczne przejście do trzeciego czytania, czyli głosowania. Nie został zgłoszony sprzeciw i głosowanie nad projektem oraz zgłoszonymi do niego poprawkami odbyło się podczas pierwszego z czwartkowych bloków głosowań.

Przedstawiając projekt podczas pierwszego czytania wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha mówił, że ustanawia on wsparcie dla osób, które utraciły pracę ze względu na kryzys spowodowany przez epidemię, a także na stałe podnosi wysokość zasiłku. – powiedział Mucha.

Z kolei minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg zapewniała o bardzo dobrej współpracy rządu z prezydentem. Jak stwierdziła to wygrana Andrzeja Dudy w 2015 roku pozwoliła na "budowanie Polski plus" m.in. programów 500 plus, Dobry Start, 13. emerytura czy obniżenie wieku emerytalnego.

cy – mówiła szefowa resortu pracy przywołując działania podjęte w obliczu epidemii koronawirusa.

Według niej, dodatek solidarnościowy to przede wszystkim szerokie wsparcie - 1400 zł netto, a od września zasiłek dla bezrobotnych podniesiony do 1200 zł. – podsumowała.

- mówił w debacie nad projektem poseł PiS Sylwester Tułajew (PiS) oceniając, że Andrzej Duda proponując dodatek solidarnościowy dla osób, które straciły pracę w wyniku kryzysu związanego z COVID-19, udowadnia, że jest wiarygodny i dotrzymuje złożonych obietnic. Dodał, że prezydent zauważył potrzebę podwyższenia kwoty dla bezrobotnych i takie rozwiązanie znajduje się w projekcie prezydenckim, poza - jak stwierdził - wieloma innymi istotnym rozwiązaniami.

Szef PO Borys Budka stwierdził, że cieszę się, iż prezydent "kolejny raz sięgnął do dobrych rozwiązań, które Koalicja Obywatelska proponowała już kilkanaście tygodni temu".  – dodał Budka.

Ocenił też, że prezydent „dzisiaj gdy panikuje w obliczu sondaży (…) prezentuje projekt ustawy, który jak w soczewce obrazuje wielką porażkę rządu premiera Morawieckiego”. Przypomniał, że to premier obiecywał, że żadne miejsce pracy nie zostanie utracone, a teraz prezydent musi ratować, to co premier "zepsuł".

Natomiast Adrian Zandberg (Lewica) mówiąc o prezydenckim projekcie stwierdził, że "miała być bomba, a wyszedł kapiszon" i "zwykła, trochę zaległa waloryzacja zasiłku". Zgłosił też w imieniu klubu Lewicy Poprawki zmierzające m.in. do tego, by "choć część osób pracujących na śmieciówkach mogła skorzystać z tego świadczenia" oraz "żeby wysokość dodatku solidarnościowego była 2 080 zł na rękę". – powiedział Zandberg.

Ponadto Lewica zaproponowała też by wysokość zasiłku dla bezrobotnych wynosiła 50 proc. ostatniego wynagrodzenia. Lewica zaproponowała też, jest wydłużenie do 730 dni czasu, w którym ten zasiłek będzie przysługiwał.  – zaapelował Zandberg.

Z kolei Jacek Protasiewicz (PSL-Kukiz15) ocenił, że propozycja dodatku solidarnościowego jest niczym więcej jak jałmużną. – powiedział w debacie nad projektem .

Głos w debacie zabrał również wicepremier, minister kultury Piotr Gliński, który odpierał zarzuty posłów opozycji, że rząd pozostawił ludzi kultury bez wsparcia  – powiedział. Wspomniał m.in. o nowym programie resortu kultury "80 mln zł na kulturę w sieci" oraz o tym, że zwiększono stypendia ministra kultury. Dodatkowo, zaznaczył, osoby na umowach cywilno-prawnych, w tym artyści, otrzymały możliwość skorzystania z postojowego w wysokości 2080 zł miesięcznie w ciągu trzech miesięcy.

 – podkreślił wicepremier. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj