Posłowie KO zorganizowali konferencję prasową w związku z postępowaniem przed Izba Dyscyplinarną SN ws. uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tulei. Kamila Gasiuk-Pihowicz przekonywała, że , ale - przekonywała Gasiuk-Pihowicz.
Mówiła, że gdy w lipcu 2017 roku prezydent Duda zawetował część ustaw sądowych, oszukał ludzi, bo jakiś czas później stworzył przepisy, które niewiele się różniły. Dlatego dziś wszyscy powinni się zastanowić, dodała, komu powierzymy urząd prezydentaodkreślała posłanka KO.
- dodawał poseł Arkadiusz Myrcha. Zaznaczył, że gdy 5 lat temu prezydent obejmował swój urząd, ślubował wierność konstytucji. Tymczasem dziś widać, przekonywał Myrcha, że - podkreślał. - przekonywał Myrcha.
Dotyczy to i Aleksandra Kwaśniewskiego, i Bronisława Komorowskiego, i śp. Lecha Kaczyńskiego - zaznaczył. przekonywał Myrcha i cytował wypowiedź nieżyjącego prezydenta, że zapisana w polskiej konstytucji niezależność sądów to rozwiązanie "modelowe", które wynika z przemyśleń po - mówił poseł KO.
Izba Dyscyplinarna SN nie uchyliła we wtorek immunitetu warszawskiemu sędziemu Igorowi Tulei - poinformował jego pełnomocnik mec. Jacek Dubois. Tym samym sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Decyzja jest nieprawomocna. Jak przekazał po niejawnym posiedzeniu i ogłoszeniu decyzji SN Dubois, Izba Dyscyplinarna uznała, że "sędzia Igor Tuleya działał zgodnie z prawem w ramach swoich kompetencji".
Wniosek prokuratury o pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej został złożony w lutym. Powodem jest podejrzenie ujawnienia informacji z postępowania przygotowawczego oraz danych i zeznań świadka, które naraziły bieg śledztwa. Chodzi o postępowanie ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. skład Sądu Okręgowego w Warszawie, któremu przewodniczył sędzia Tuleya, uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu. Według prokuratury, decyzja ta naraziła prawidłowy bieg dalszego śledztwa.